wtorek, 30 stycznia 2024

teściowej

Kalina napisała sms-a do teściowej. Informacyjnego. Że covid i te sprawy.
Teściowa oddzwoniła natychmiast.
Następnego ranka teściowa zadzwoniła ponownie z informacją, że za chwilę będą z teściem na ulicy Kaliny i potrzebują kod do bramy na osiedle.
Przywieźli Kalinie "małe zakupy". Teraz Kalina może nie chodzić do sklepów przez najbliższe tygodnie. Ma w domu wszystko. Od herbaty począwszy, przez cytryny, daktyle, sery, masło, po mrożonki warzywne, pieczarki i rukolę. Zdarzył się nawet kurczak z rożna i dżem wiśniowy (Kalina uwielbia wiśnie!).
Kalina wzruszyła się po kokardę. 
I teraz wzruszona Kalina wciska w siebie jedzenie, które jakoś przestało wchodzić podczas infekcji....

6 komentarzy:

  1. ooo fajnie podejrzewam, że niektóre z tych małych zakupów mogą u Ciebie na stole gościć po raz pierwszy :D fajni teście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest! Puszka dziwnego tuńczyka na przykład :-)

      Usuń
    2. ha ! tak czułam, zakupy niespodzianka :D

      Usuń
    3. Korzystam z zakupów w sklepie internetowym z warzywami. Można tam zamówić karton niespodziankowych warzyw. I są tam rzeczy, których by się samemu nie kupiło, ale gdy już są w domu, to się je przyrządza. Bardzo fajne.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":