wtorek, 2 stycznia 2024

opieki

Ojciec mojej koleżanki wymaga opieki, ale w kategoryczny sposób odmawia współpracy z osobami, które mogłyby jakoś pomóc. Żadne pielęgniarki, opiekunki społeczne płatne i darmowe nie wchodzą w grę.
Koleżanka pada na twarz. Pracuje, ma dzieci i teraz jeszcze absorbującego ojca. Jej mąż nie angażuje się zupełnie, jej brat jest bardzo zapracowany, a ona sama chodzi na rzęsach, żeby ogarnąć sytuację. Bierze urlop gdy musi go zawieźć do lekarza, z pracy dzwoni, żeby mu przypomnieć o lekach. Wykonuje pracę ponad ludzkie siły. 

I jeśli ktoś mówi, że podłością jest umieszczanie starych rodziców w ośrodkach opieki, to nie zna życia...

10 komentarzy:

  1. moja koleżanka z pracy miała tą samą sytuację ze swoją mamą. Plus mama dzwoniła do niej dodatkowo jakieś 4-5 razy w ciągu dnia w czasie pracy szantażując że jak zaraz nie przyjedzie to coś tam zrobi ... to było straszne i dla niej i dla nas bo często faktycznie wychodziła i do tej mamy jechała. Męczyła się tak kilka ładnych lat (jest jedynaczką nie miała pomocy) aż ostatecznie też mame umieściła w DPS. To nie zmieniło telefonów i nadal jeździła do niej na zawołanie ale przynajmniej ją personel pilnował. Tyle, że mama wypompowała ją psychicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tortury psychiczne...

      Usuń
    2. tortury psychiczne rodziców nad dziećmi potrafią być ogromne i bardzo przebiegłe. Jak ktoś jest mocniej podatny to niestety to jest duży problem. W pewnym czasie moja mama częściowo bezwiednie też tak się nad nami "znęcała" ja się nie dałam w to wciągnąć a siotra niestety tak i do teraz trudno jej trochę popuścić pępowinę. Jesteśmy dziećmi młodej wdowy która od czasu śmierci ojca (już wnet 30 lat) jest sama i wiele lat podrzucała nam takie kąski w stylu: oooo fajnie w kinie byliście a ja no nie mam z kim iść. Albo no tak sylwester ze znajomymi super ja będę znowu siedziała sama. Takie proste przykłady. Nie żebyśmy jej czasem z siostrą nie brały do kina ale było tego ogrom przez ładnych kilka lat. Teraz już inna bajka bo moja mama tak się ogarnęła towarzysko że ciężko zastać ją w domu. Ale siostra do dzisiaj ma z tym problem. To jest tzw syndrom dzieci wdów

      Usuń
    3. Takie rzeczy wyraźniej widać z dystansu. Gdy się jest blisko takich rodziców, chce się dla nich jak najlepiej...

      Usuń
  2. Niektorzy rodzice zmieniaja sie z wiekiem w wampiry energetyczne napedzane skrajnym egoizmem, dzieci zas nie umieja odmawiac, bo im zdrowej dawki egoizmu brakuje. Nielatwe sa takie sytuacje, tylko wspolczuc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niełatwe sytuacje. Ale chyba coraz częstsze: żyjemy dłużej, a życie coraz trudniejsze dla starszych osób. Nieporadność goni nieporadność.

      Usuń
  3. chyba tylko w kraju tutejszym taka gadka o domach opieki ale i zdarzają się miejsca fatalne...jak wszędzie zapewne. nie powinna sie zastanawiać, zwłaszcza gdy tato odmawia współpracy, bo sie owa koleżanka zwyczajnie wykończy, wypstryka i ... zachoruje.
    jestem jedynaczką i już się boję co to będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze opcja całodobowej opieki z zamieszkaniem. Ja z tego korzystałam. Tylko starsza osoba musi się na taką opiekę zgadzać...

      Usuń
  4. Nawet nie wiesz, jak bardzo rozumiem o czym mowa i jak bardzo współczuję tej kobiecie.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":