Umówienie się na cytologię przestało być związane z wizytą u ginekologa. Materiał do badań pobiera położna, na wizytę można się umówić niemal od ręki, wszystko trwa mniej niż 5 minut. Po otrzymaniu wyników można się umówić do lekarza na ich omówienie, a jeśli wyniki są złe, położna dzwoni do pacjentek i prosi o pilny kontakt.
Takie pomysły zachwycają Kalinę. Nowoczesność. To właśnie nowoczesność.
Imponujace! Czyli jesli wyniki sa dobre, to nawet nie trzeba gadac z lekarzem, bo po co.
OdpowiedzUsuńTak. Lekarz ma czas dla chorych.
UsuńOtóż to!
UsuńU nas jest taki system, że raz na trzy lata umawiasz się w swojej przychodni i kto jest pod ręką pobiera wymaz, o położnej to jednak możesz pomarzyć, położne pracują w szpitalach, a nie w przychodniach, najczęściej jest to GP. Jednak nie korzystam z tego udogodnienia, wolę moją ginekolożkę, załatwia to sprawnie i nie czuję żadnego stresu. Kiedyś nawet chciałam pójść, ale mąż mnie zapytał, czy jestem pewna, bo nasz GP do schludnych nie należy, i zwątpiłam, hehe.
OdpowiedzUsuńAle już na darmowe coroczne badanie na obecność HPV możesz już się umówić z położną w szpitalu, pobierze wymaz i zadzwoni, gdyby coś :P
UsuńChyba jednak wolałabym położną niż rodzinnego. Rodzinny, do którego trafiłam ostatnio, nie wzbudzał sympatii :-)
UsuńDlatego profesjonalnie umawiam się z ginekolożką, moja córka po porodzie była badana przez GP, po czym skierowała ją do ginekologa w szpitalu na badanie, okazało się, że wszystko jest dobrze, od tamtej pory minęło kilka lat i córka po tym doświadczeniu jednak zagląda do lekarki w Polsce. Kiedy oglądałam serial dr House, zawsze dziwiłam się, że na dyżurach w przychodni badania ginekologiczne wykonywał, kto popadnie, a to najprawdziwsza prawda.
UsuńChodzę prywatnie do gina ktory mi robi cytologię. Całe życie.
OdpowiedzUsuń