Pantera wspomniała o pomocy społecznej uwarunkowanej zaświadczeniem o zatrudnieniu.
Moja córka studiuje i pracuje zagranicą. Jeśli przepracuje 52 (chyba, nie jestem pewna dokładnie) godzin miesięcznie, otrzymuje zwrot kosztów podróży. Generalnie pomoc socjalna jest uwarunkowana wykazaniem się przepracowaniem tych 52 godzin.
Powoduje to, że wiele matek pracuje w weekendy w miejscach, gdzie trudno jest znaleźć weekendowego pracownika.
W takiej sytuacji państwo nie utrzymuje rodziny, ale jej pomaga. Dzieci będą mogły za darmo jeździć do szkoły, bo mama pracuje. A nie dlatego, że mama jest sprytna i organizuje sobie dziesiątki zaświadczeń z różnych poradni. To zupełnie inne podejście. Uczy, że praca daje korzyści. Brak pracy nie daje nic.
Juz u siebie odpowiedzialam, ze np. w Niemczech Kindergeld (taki niemiecki pincetplus) dostaja wprawdzie wszyscy, ale niepracujacym odlicza sie go od zasilku socjalnego. Tylko pracujacym przynosi wymierna korzysc.
OdpowiedzUsuńI tak to powinno wyglądać. Oczywiście są sytuacje, w których rodzic nie może pracować i nad takimi osobami trzeba się pochylić, ale myślę, że sporo zasiłkobiorców to profesjonalni wyłudzacze.
Usuńi to jest zdrowe podejście państwa do pomocy a nie to co u nas. Pamiętam kiedyś taką wielodzietną rodzinę romską która u nas utrzymywała się z pomocy społecznej i nieróbstwa. Pani z wtedy 10 dzieci (teraz ma już 13) wyjechała do Niemiec do rodziny bo tam dostanie więcej kasy i profitów jak to opowiadała. Wyjechała i za 3 miesiące była z powrotem bo 3 miesiące niemiecki socjal jej się ponoć należał i różnie opłaty za mieszkanie ale w tym czasie miała skończyć podstawowy kurs języka i potem pójść do pracy. A Romowie jak wiadomo pracować to raczej nie bardzo więc Niemcy postawili ultimatum i wysiudali z powrotem do polski.
OdpowiedzUsuńMusieli być rozczarowani "złym" traktowaniem :-)
Usuńbyli bardzo zdziwieni, że Romowie w Niemczech muszą pracować :D
UsuńNo biedacy... ;-)
UsuńCo kraj to obyczaj.
OdpowiedzUsuńCo ciekawe, im bogatszy kraj, tym większe obostrzenia...
UsuńO zasiłkach nie wiem zbyt wiele w Irlandii, ale zasiłki rodzinne otrzymuje każde dziecko, aż do osięgnięcia pęłnoletności. Dla mniej zamożych rodzin jest kilka opcji pomocowych, od dodatków do ogrzewania, do całkowitego opłacania czynszu i innych takich.
OdpowiedzUsuńTo chyba podobnie jak u nas.
Usuńale to rodzi niestety mnóstwo patologii, pałcimy ogromne podatki (36%), które przejadają socjalowcy. Rządzący poprosili, by w tym roku oszczędzać energię, i żeby sobie odpuścić strojenie domów światełkami, a sąsiad powiedział mi, jest 10 lat na zasiłku, że im rachunki i tak zapłaci social, a co będzie dzieciom oszczędzał na mrugających i błyskających ozdbach (syn przerwał studia, a córka kończy szkołę średnią), a my skromnie odpalamy i stawiamy świeczkę w oknie, bo Sophie było miło.
UsuńTo jest irytujące. Chociaż mam nadzieję, że karma wróci do tych, którzy teraz nas wykorzystują...
Usuń