czwartek, 22 grudnia 2022

poskręcanych

Przygotowuję pierniczki, słuchając Jane Austen. Dobrze, że napisała kilka książek - nie muszę słuchać ciągle tej samej. 

Jutro przylatuje starsza córka i Kalina się cieszy.

- Kiedy jedziecie na lotnisko? - spytała młodsza córka, gdy wieczorem wróciła z całodziennego świętowania z przyjaciółmi z klasy.

- Jutro o 12. Jadę sama. Chcesz ze mną?

- No jasne - powiedziała i odczłapała w przemoczonych skarpetach i poskręcanych od deszczu włosach.

Jej zegar biologiczny, tak jak większości nastolatków, funkcjonuje w innej strefie czasowej. Najchętniej chodziłaby spać o 4 rano i wstawała o 14.00. Wtedy jest wyspana i wypoczęta. Fakt, że w swój pierwszy wolny dzień chce dobrowolnie wstać w środku nocy, czyli o 10.00, oznacza że naprawdę stęskniła się za siostrą. Będzie w domu głośno od ich śmiechu. To lubię. 


13 komentarzy:

  1. Mnie tez wlosy skrecaja sie od wilgoci. Oraz rzeczywiscie niezwykle to poswiecenie wstawac o 10.00 w samym srodku nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwie córki - jednej się skręcają, drugiej nie. Genetyka nie zna litości :-)

      Usuń
  2. fajnie :) ja mam kręcone włosy (znaczy miałam ha ha ...teraz nie wiem jakie będą) i wilgoć im służyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno po leczeniu włosy skręcają się bardziej. Będziesz miała sprężynki?! :-)))

      Usuń
  3. Jak miło, że chociaż pod tym względem los Kalinie sprzyja :) Bedą cudowne i rodzinne święta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bocian przyniósł nam dwie córki. Każda inna, ale pasują do siebie jak jing i jang ;-)

      Usuń
  4. Kalino, puk puk, dobrych świąt życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknych Świąt kochani, masz wspaniałe córki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna wszystko planuje, druga idzie na żywioł. Jedna bardzo dba o zdrowie, druga wcale. Jedna gada godzinami przez telefon, dla drugiej rozmowa przez telefon to męczarnia. :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":