W większości klas ponad połowa uczniów jest chora.
Dziś do pracy nie przyszło ponad 1/5 nauczycieli.
- Czy teraz już wszyscy macie całkowitą pewność, że przyroda jest waszym ulubionym przedmiotem? - spytała Kalina żwawych czwartoklasistów.
- Tak! - wrzasnęły dzieciaki, odkładając na specjalny stół mikroskopy.
To jest tak zwany as w rękawie każdego biologa. Mikroskopy.
No nie ma bata - jak dzieciaki zobaczą świat pod mikroskopem, ich życie zmienia się bezpowrotnie.
Na lepsze.
to prawda. Ja też lubiłam mikroskopy. Najbardziej jak oglądaliśmy pod nimi jakieś żywe organizmy to było coś. Chyba nawet robiliśmy preparat z krwi ale to już w liceum.
OdpowiedzUsuńCo do chorób to jakaś dżuma panuje i to z każdej strony coś innego. Moja mama właśnie ma anginę a moja siostra pracuje teraz w przedszkolu i zgarnia każdą infekcję. Od 2 tygodni nie może się doleczyć. Siedziała tydzień w domu wróciła do pracy i znowu jest chora. A ja się do nich wybieram na Święta .... zgroza. Liczę, że nie zarażę się niczym
Trzymaj się zdrowo, Polly!
Usuńbardzo się staram :)
UsuńMoze uda im sie zobaczyc sprawce/ów tej hekatomby, ale do tego musielibyscie im uzyczyc mikroskopow elektronowych.
OdpowiedzUsuńChciałabym mieć w szkole elektronowy :-)
Usuńno właśnie leżę plackiem, wszystko mnie boli od kaszlu, kaszel mi harata gardło-suchy, temperatura dzień w dzień a do lekarza się nie dostałam,...może jutro. W szkole po 10 dzieciaków w klasie. do czwartku już jakieś niedobitki zostaną. Lubiłam biologię bardzo.
OdpowiedzUsuńTeż mnie coś ścięło, na szczęście da się wytrzymać. I chyba już po półmetku.
OdpowiedzUsuńMikroskop to drzwi do innego, magicznego świata. Nic dziwnego, że dzieci lubią.
U nas wirus rsv jest bezlitesny, nie tylko dla dzieci, padłam jego ofiarą, bo raz przywlokła go Zosia, a drugi raz jej mama przyeciała z nim z Polski. Jeszcze nigdy nie zużyłam takiej ilości chusteczek. A zaszczepiłam się na grypę of course. Teraz leczę się manuką i echinaceą. To mój protest.
OdpowiedzUsuńBiologia zawsze była przyjemna i pomocna, w życiu najbardziej.
Namiar mailowy na Ciebie poproszę
OdpowiedzUsuńNa pierwszych ćwiczeniach z mikroskopem koledzy szukali kogoś z katarem, żeby im nasmarkał w szkiełko, bo preparatu nie mieli.
OdpowiedzUsuńHahaha :) Ale się uśmiałam - dzięki :) Na bezrybiu i rak ryba :)
Usuń