poniedziałek, 9 grudnia 2019

esemesadzie

- Czy mogłabyś mi napisać swój numer telefonu?
- Hahaha.
- Poproszę!

- Nie doszło. Czy mogłabyś? Proszę!!
- Hahaha!
- Bardzo cię proszę. Napisz. Kasia musi do ciebie zadzwonić.

- Czy możesz mi napisać swój numer telefonu jak krowie na rowie?
- Przecież ty cały czas piszesz smsy do mnie na mój numer telefonu!
- Boże!!! To straszne!!! Ile chcesz za powstrzymanie się od publicznego komentowania mojej inteligencji?


Nie będę wyjaśniać którą osobą w tej esemesadzie była Kalina. Liczę na inteligencję czytelników i ich daleko posuniętą życzliwość, wiążącą się z niekomentowaniem indolencji Kaliny.

13 komentarzy:

  1. Dobre! :) Dziękuję za upublicznienie, bo teraz nie czuję się taka... samotna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawniej jak chciałam coś przekazać koleżance to szłam do niej do domu. Teraz to jest o wiele trudniejsze 😁😁

      Usuń
  2. To ja sie tylko usmiechne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalina "już czas porzucić ten las...już czas"(miś Kolargol))

    OdpowiedzUsuń
  4. no dobra, żeby ci było raźniej.
    Otóż rozmawiam przez telefon a Kesi, w międzyczasie zamykam teatr, wyłączam, światła, sprawdzam poszczególne pomieszczenia, zamykam drzwi na klucz i kratę...wsiadam do auta i nagle zaczynam gorączkowo szukać okularów, które oczywiście mam na nosie oraz telefonu w torebce i mówię do Kesi - kurwa zapomniałam TELEFONU...i teraz musze wszystko otwierac i ...
    także luz Kalina.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się nie śmieję bo ja też kiedyś poważnie się zastanawiałam jak się dzwoni na numer z sms-a gdzie tam jest przycisk wybrania tego numeru. A jak mam sms i mam sobie zapisać numer w książce to standardowo zanim załapię jak to zrobić to ze 3 razy zadzwonię do tej osoby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja też wtedy dzwonię! Kiedyś w środku nocy! A nie był to nikt z bliskich znajomych! 😀

      Usuń
    2. jesteśmy kretynkami no ale ... nie wszyscy muszą być mądrzy i piękni my jesteśmy piękne ale trochę ograniczone :D

      Usuń
    3. Nie zgadzam się! Jesteśmy mądre! To telefony są projektowane przez inżynierów, a nie przez zwykłe kobiety. Gdybym ja projektowała telefon, miałby wyciągany uchwyt do powieszenia, lusterko na tylnej ściance, na ekranie startowym byłaby zawsze informacja, gdzie są moje klucze i okulary. A tak?! Po co mi ikoma z naładowaniem baterii?! Telefon sam powinien się ładować od wstrząsów, jakim podlega w torebce. Są zegarki, ładowane ruchem ręki. Dlaczego nie ma takich telefonów? 😁😁

      Usuń
  6. W moim telefonnie odnalezienie nr, mojego numeru, graniczy z cudem, ale po pięciu latach nauczyłam się... chociaż nie jestem pewna na jak długo :P

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":