Kalina poszła do szkoły po naukę.
Naukę życia.
Kalina uczy się podczas każdej lekcji i każdej przerwy.
Po miesiącu Kalina już wie, że żyła pod kloszem. Wychowała córki w innym świecie.
Cichym, spokojnym, niewrzeszczącym i powolnym.
A taki świat dla większości nie istnieje.
"Jak się was uspokaja?" pyta Kalina, patrząc na dokazujących uczniów.
'Musi pani na nas krzyknąć!" pada odpowiedź.
To straszne.
pomyśl, ze ja ta już ponad 20 lat w tym wrzasku... nie no uciekłam na pół etatu od tego wrzasku, papierów, nauczycielek, rodziców, reform ...już nie krzyczę. od lat nie mam kłopotu z gardłem. ale w tym roku dostałam czwarte i piate klasy i ...po miesiącu trochę czuje gardło , nie od krzyku, tylko od gadania w koło macieja...
OdpowiedzUsuńgwiżdżę na nich!! dosłownie! umiem na czterech palcach, tak przeraźliwie, że zamierają w osłupieniu.
Skąd się u nich bierze akceptacja hałasu?!
UsuńNie pojmuję...
nie słyszą go...wyobraź sobie.
UsuńTeż chciałabym nie słyszeć.
Usuńoooo to widzę, że w szkole od moich czasów nic się ni zmieniło :D
OdpowiedzUsuńMyślę, że w domach. Przede wszystkim jest mnóstwo domów, w których nic się nie zmieniła od czasów średniowiecza w kwestii wychowania...
Usuńo tak ... to smutna prawda. Ale bardziej miałam na myśli,że w szkołach nic się nie zmieniło i nadal jest tam kosmiczny hałas :)
UsuńTo rzeczywiście straszne... krzyczeć, by uspokoić :(
OdpowiedzUsuń