piątek, 4 października 2019

końcu

Kalina wie, że jutro (w sobotę) ma spotkanie na drugim końcu Polski. Na trzecim nawet.
I Kalina wie, że ma spotkanie wieczorem, co wiąże się z koniecznością spania w hotelu.
I Kalina wie również, że wróci do domu w niedzielę.
I cała ta wiedza absolutnie nie przeszkodziła Kalinie w niepomyśleniu, że należy się na ten wyjazd spakować.
Kalina szykuje się dziś do spania, powolutku wyłącza wszystkie procesory, oddycha miarowo i myśli w spokoju o tym i owym i nagle wielki pstryk! Się Kalina nie spakowała.
Na swoje usprawiedliwienie Kalina może tylko podać, że wczoraj brała bierny udział w pakowaniu starszej córki, która również jutro wyjeżdża na trzeci koniec świata i prawdopodobnie to sprawiło, że w mózgu Kaliny doszło do automatycznego odhaczenia konieczności kolejnego pakowania w tym tygodniu.

9 komentarzy:

  1. Czy ten koniec Polski jest może w pobliżu psich swetrów?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ważne, że się jednak spakowałaś... miłego pobytu na drugim końcu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Chustę weź. Wieje. Przyda Ci się ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kalina, ja za dwa tygodnie wybywam i już myślę że się trzeba będzie spakować...nie lubię zwłaszcza w taką aurę, że nie wiadomo, co to będzie?
    paniki dostane na początku przyszłego tygodnia, zapewne po próbach i występie w niedzielę...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":