wtorek, 17 września 2019

szczęścia

- Kalinko, czy mogłabyś mi przyszyć guzik do bluzki? - spytała mama Kaliny, kładąc na stole guzik, nitkę, igłę i bluzkę.
Kalina zabrała się ochoczo do dzieła. Wzięła do ręki igłę i nitkę, i rozpoczęła proces nawlekania. Pierwsza, druga, osiemnasta i trzydziesta próba nawleczenia igły spełzły na niczym. Kalina usiłowała nastawić zoom na oczko w igle, ale obiektywne trudności uniemożliwiały zobaczenie otworku. Po sprawdzeniu czy ucho igielne znajduje się po tej stronie igły, którą podejrzewa Kalina (tak było!), wznowiono próby wetknięcia nitki w igłę.

Minął siódmy tydzień, ale wreszcie się udało. Radość Kaliny i mamy nie miała granic. Jak to niewiele potrzeba człowiekowi do szczęścia.

13 komentarzy:

  1. błyskawicznie się uporałaś. ja dumałem, czy nie reklamować nitki. jakoś nie pasowała i chyba była niekompatybilna. albo igła specjalna. szycie przy nawlekaniu to pryszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią teraz nici niepasujące. Dawniej to były nici! 😁😁

      Usuń
  2. szybciej by było po wizycie u okulisty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo z igłą dla niedowidzących 🤔

      Usuń
    2. Tak. Mam w domu. Nitkę od góry wciska się do malutkiej zastawki. Cud techniki.

      Usuń
  3. no co mam ci powiedzieć ...czas już czas na okulistę i dwie pary okularów.

    OdpowiedzUsuń
  4. rany, wczoraj walczyłam z igłą i nitką... wiem, co czułyście.

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie macie takiego prostego ustrojstwa z cieniutkim drucikiem, ktory wprowadza sie w igielne ucho (bardzo latwo bo drucik sztywny w ksztalcie pentelki) i potem tylko wystarczy wsadzic nitke do petelki drucika pociagnac i igla nawleczona.
    Proste jak budowa cepa, posiadam to ustrojstwo od ponad 30 lat bo dostalam jako prezent przy zakupie kilku szpulek nici.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, u siebie w domu mam wszystko. Mama nie potrzebuje takich rzeczy bo i tak nie poradzi sobie z szyciem. ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":