niedziela, 15 września 2019

walkę

Natychmiast potrzebuję sposobu na walkę z przeziębieniem.
Domowego.
Skutecznego.
Mam kilkanaście godzin, by stanąć na nogach. Niechwiejących się.

Mam przed sobą ciężki tydzień, a ledwo ruszam rękami i nogami. Całą niewielką energię życiową zużywam na wysiłek, jaki sprawia mi każdorazowe napełnianie pęcherzyków płucnych. I opróżnianie.
Katar, kaszel, chrypa, bóle mięśni, stawów, głowy, skóry i zębów. Wielki ból wszystkiego.

Jutro pracuję wiele godzin poza domem. We wtorek pracuję wiele godzin poza domem.
O nie! W środę, czwartek i piątek też!
Pomocy!!!

14 komentarzy:

  1. Połóż się. Jak Ci ciało mówi stop, to się zatrzymujesz, a nie kombinujesz jak je oszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lis dobrze prawi, dac Lisu wodki!!

      Usuń
    2. Dzięki. Lisy nie przepadają za alkoholem, ale takie sushi... Sushi zawsze!

      Usuń
    3. No masz, a chcialam dobrze:))) no to sushi dla Lisa razy dwa!!!

      Usuń
    4. Sushi razy 3. Dla kaszlącej Kaliny też :-)

      Usuń
  2. Najlepiej wyleżeć, ale jak się nie da, to spróbuj mikstury z miodu, utartego imbiru , kurkumy i pieprzem , mniej więcej w proporcjach 1 duża łyżka miodu, trochę mniej imbiru, łyżeczka kurkumy i szczypta pieprzu(robię gęstą pastę i hojnie dokładam do herbaty, można też łyżeczkę na noc wziąć nawet na sucho). Zażywam z 3-4 razy dziennie. Na noc i rano piję też hyćkę z wodą lub herbatą (syrop z kwiatu bzu czarnego). Jak nie masz hyćki, to w aptece można kupić syrop czy sok z owoców bzu czarnego, też pomocny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalina odpuść, nie pociągniesz albo wyciągniesz kopyta. Trzy dni przerwy dadzą Ci więcej niż wszystkie leki razem wzięte - te domowe i te niedomowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. No więc idź do lekarza szybko! bo się rozwinie w coś paskudnego na przykład zapalenie płuc!!poza tym malina w każdej postaci, czosnek, syrop z cebuli.
    Kalino...ech Ty naprawdę zamieniasz się we mnie. nie masz czasu chorować bidulo?? bo impreza, bo zajęcia, bo bo bo ...nie idź tą drogą, powiadam ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki zawsze są ciężkie - pocieszam się...

      Usuń
    2. Niestety nie początki ale standard, że wrzesień albo październik to gil popas, bo w szkole dzieciaki zaczynają chorować....co roku.

      Usuń
    3. U mnie też - w niektórych klasach połowa.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":