Spotykam się ze znajomymi i śpię.
Cieszę się z upałów, zajadam się morelami, piję wodę z miodem i cytryną, pochłaniam hektolitry kawy i pracuję, pracuję, pracuję.
Odbieram telefony od starszej córki, która cieszy się że wyfrunęła z gniazda, odbieram smsy od młodszej córki (dwa rodzaje: "dzień dobry mamo" rano i "dobranoc mamo" wieczorem, co jest oznaką, że jest jej dobrze u pożyczonej babci).
Obserwuję pszczołę, która przylatuje co rano do mojej lawendy.
A piękny krzak kaliny, który od kilku lat rósł na moim balkonie, wczoraj został wkopany u mamy w ogródku.
Wakacje idealne.
Cudne wakacje, upajaj sie jak dlugo mozesz...
OdpowiedzUsuńŻadnych czarnych chmur! 😁
UsuńHygge
OdpowiedzUsuńWersja autorska 😉
UsuńSpokój, tak, też to lubię...
OdpowiedzUsuńPotrzebuję jak kania dżdźu 😉
UsuńSzczęściara. Oby tak zawsze
OdpowiedzUsuńChoćby niekiedy 😊
UsuńChwilo, trwaj! :)
OdpowiedzUsuńI pogodo trwaj 😊
UsuńGdybym jadł morele, popijał wodą oraz kawą liczoną na hektolitry, to... (niedomówienie) :)
OdpowiedzUsuńPoza tym też chciałbym mieć takie wakacje. Tylko bez pracowania, pracowania, pracowania.
Miłego :)
Moja praca jest lepsza niż niejeden urlop 😁
Usuńinnymi słowy chwilo trwaj :)
OdpowiedzUsuńOch, tak! :-)
Usuń