Poznałam artystkę, zajmującą się tkactwem artystycznym. Magister sztuki. Specjalistka od kilimów i gobelinów. Hobbystycznie tka na krosnach cuda i wiesza je na ścianach swojego domu.
Och, jakże głupi jest naród, który nie wykorzystuje talentów swoich artystów, tylko każe im wykonywać zwykłe prace, żeby zarobili na chleb...
Gdybym mogła całe dnie szydełkować...
OdpowiedzUsuńNikomu nie marzłyby uszy 😊
Usuńech prawda jak cholera.ech krosna. własnie weszłam na strone Muzeum w Swołowie żeby sprawdzić czy robią warsztaty z krosnami. Tak bardzo chcę sie nauczyć, miałam kiedys stre krosna mojej babci zofii ale gdzieś się zapodziały??
OdpowiedzUsuńZrób nowe
UsuńOch uwielbiam :) kiedyś kiedyś kupię sobie takie cudo na ścianę, cudo od artystki.
OdpowiedzUsuńIch, ja też! Ja też! Tkaniny na ścianach dodają tyle ciepła!
UsuńIch miało być Ochem 😉
Usuń