Do domu daleko, śnieżyca za oknem, wichura, drogi nieprzejezdne.
Docierają do mnie strzępki tego, co się dzieje w kraju.
Czy to jest ten moment, po którym już nigdy nie będzie tak jak przedtem?
Czy może jest to chwila, która właśnie przywróci nas do pionu?
Jedno nie wyklucza drugiego.
OdpowiedzUsuńDotarłaś bezpiecznie do domu, czy nadal snujesz dołujące rozważania śród zamieci?
Buziaki!
Śród zamieci snuję. Dziś większej niż wczoraj.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńPorzuć rozważania, skup się na snuciu. Najlepiej ostrożnym i w kierunku domu :)
UsuńJutro. Jutro w stronę domu. Dziś jeszcze hotel. 😊
UsuńPierwsze - raczej tak.
OdpowiedzUsuńDrugie - mam nadzieje!
Było już kilka takich jednoczących momentów w historii. A gdy kurtyna opadła i ucichły oklaski, wszystko wróciło do nienormalnej normy...
Usuńto jest początek i zdecydowanie to drugie!!!
OdpowiedzUsuńwośp jest apolityczny i na tym polega przewrotnośc sytuacji...
Oby! Oby!
UsuńWOŚP jest apolityczny, ale politycznych wrogów ma...
Ja wciąż nie mogę się otrząsnąć po tym, co się stało. Obawiam się niestety, że będzie to jak zwykle słomiany zapał, nic się nie zmieni. Czasami się zastanawiam czy ten nasz kraj jest przeklęty? Nie potrafimy współpracować, nie potrafimy odłożyć sporów na bok, nienawidzimy ludzi za inność - to beznadziejne.
OdpowiedzUsuńA co mnie bardzo dziwi, to że jest tylu rozsądnych i mądrych ludzi, przecież ich spotykam, bądź czytam każdego dnia. Naprawdę jest nas TAK mało???
Rozsądek nie jest medialny.
Usuńchciałabym, żeby było do pionu ale jestem umiarkowaną optymistką w tym temacie.
OdpowiedzUsuńMyślę, że w tej chwili zaufanie do polityków jest bardzo niskie. Może to czas na zmianę?...
UsuńNie wydaje mi się, żeby było dobrze.
OdpowiedzUsuń