wtorek, 9 października 2018

spólgłosek

Starsza córka pożyczyła ode mnie na chwilę laptopa, bo chciała pobrać "jakieś pliki".
Następnego dnia siadam do pracy i oczom nie wierzę. Na moim pulpicie znajduje się kilka nowych ikonek o zaskakujących nazwach.
Otwieram pierwszy z plików, a tam tekst składający się przeważnie ze spółgłosek, ułożonych w dość długie zestawy. Długi tekst. Na kilkadziesiąt stron.
W następnych to samo. To znaczy - prawie to samo. Wygląda to jak fragmenty jakiejś prozy, w której każde słowo składa się z losowo ułożonych obok siebie spółgłosek, od czasu do czasu przedzielonych samogłoskami. Coś jakby fonetyczny zapis suchego kaszlu, albo nawet chrapania buldoga francuskiego, który cierpi na katar jelit...

Wiedzieć, że córka uczy się dziwnych języków, to jedno. Znaleźć na własnym komputerze tekst napisany w jednym z takich języków, to jednak zupełnie inne doświadczenie... :-)

14 komentarzy:

  1. a jaki to język bo aż sie zainteresowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Klingoni wiecznie żywi!

      Usuń
    2. Klingoński też brzmi jak zardzewiałe koło młyńskie? Biedni Klingoni 😉

      Usuń
    3. o proszę ... mąż mojej kuzynki jest najprawdziwszym Flamandem :D

      Usuń
  2. skoro da się wyodrębnić spółgłoski od samogłosek, to język nie jest zbyt egzotyczny. mogłaś trafić gorzej - gdzieniegdzie zapis dźwięków jest nierozróżnialny - alfabety arabskie, chińskie, czy japońskie są wolne od naszych przyzwyczajeń - może nawet słusznie, bo żyją chyba odrobinę dłużej na tym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy podejmowaniu decyzji przez moją córkę o wyborze języka to był ważki argument: nie będę się uczyć języka, w którym nauczę się podpisywać po trzech latach 😉

      Usuń
  3. Zawsze to jakieś rozluźnienie :) albo spięcie, jak kto woli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oraz w moim przypadku ZAZDROŚĆ i DUMA by mnie rozpierała i zatykała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to też! To jest prawdziwy powód do zazdrości - wiedza!

      Usuń
  5. Jestem aktualnie w kraju, gdzie też jest mało samogłosek. Dziś widziałam napis: cwm du - cokolwiek to znaczy, wygląda dziwnie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":