- Mamo, a co tu taki skwar? Dlaczego ty siedzisz przy zamkniętych wszystkich oknach? Dlaczego nie włączasz wentylatora? Przecież tu nie ma powietrza! - powiedziała Kalina, która pierwszy raz w życiu, po wejściu do mieszkania mamy, zlała się potem tak bardzo, że musiała wycierać krople z czoła. A przecież w ośrodku termoodczuwania w mózgu Kaliny nie ma na skali punktu "za gorąco".
- Nie otwieram, Kalinko, okien podczas upałów, bo na dworze jest cieplej niż w domu. I nie chcę żeby się tu nagrzało. A wentylatora nie włączam, bo to jest urządzenie elektryczne i ono emituje pewną ilość ciepła, pracując. I nie chcę, żeby mi się tu nagrzało.
- Mamo, ty mi nawet nie mów takich rzeczy! Natychmiast otwieramy wszystkie okna, ustawiamy wentylator tyłem do balkonu i włączamy! No i co? Prawda, że od razy lepiej?
- Tak, Kalinko. Oczywiście. Przy otwartych oknach i włączonym wentylatorze jest o wiele lepiej. Przecież to każdy wie. Dlatego ja cały czas latem mam otwarte wszystkie okna i włączony wentylator. I co chwilę sprawdzam, czy się silnik nie nagrzewa.
- Auuuuuu - zawyła w duchu Kalina.
Zastanawiam się skąd ja to znam... Upał topi myśli...
OdpowiedzUsuńCierpliwość też topi... 😉
UsuńRacja! Pewnie jakiś rozkurcz by się przydał, skoro wszystko się zbiega...
UsuńOddychać głęboko. Powietrze chłodzi płuca. Zimne płuca przekazują zimny tlen hemoglobinie. Hemoglobina staje się zimna i chłodzi każde miejsce, do którego dociera. Czyli wszystko z wyjątkiem zębów. I tipsów. ... I wszystko byłoby super, gdyny nie to, że teraz powietrze jest ciepłe 😉
UsuńZimne, zimne, zi... Cholera klimatyzacja autosugestii też nie działa... Wentyluje myśli myśli m(n)i(e), się,że myśli, że (m)nie.. Co? Jąka mi się czcionka...Ech, jak to było wdech, wyd...Ech...Nie działa. I co teraz?
UsuńPokochać. Upały trzeba kochać 😊
Usuńakumulować! zima tuż tuż!
OdpowiedzUsuńZimę odwołali w tym roku. Mam nadzieję 😉
Usuńczyli upał bez końca? jawne piekło...
UsuńNie miej nadziei, zima pewnie bedzie sroga :(
UsuńKażda zima jest sroga. Samo chodzenie w czapce o tym świadczy 😉
UsuńBo lato pojawiło się nagle, z wizytą Kaliny :)
OdpowiedzUsuńHahaha!
UsuńJakkolwiek w domu tez otwieram wszystko jak leci zeby byl przeciag, tak w pracy okolo godziny 11 wszystko zamykamy (ale wentylatory wlaczamy) bo biura maja okna tylko po jednej stronie i nie ma jak zrobic przeciagu. A jak sie nie zamknie okien, to naprawde wchodzi przez nie powietrze jak znad Sahary w samo poludnie, jakby ktos stal na parapecie z wielka suszarka do wlosów.
OdpowiedzUsuńDo tej pory tez nie mialam na skali punktu "za goraco", ale w tamtym roku na Sardynii, w tym oku antycyklonu Lucifer, cos mi sie jednak przepalilo. (47 stopni to jednak SPORO) I teraz tez troche wymiekam. Ale tylko troche, i dalej wole to od zimy i jesiennej chlapy. Oooj, sto razy wole!
Ja też jestem wśród tych wolących bardziej! Trwaj upale, jesteś piękny, że tak polecę parafrazą :)
UsuńI jest jasno! Cudownie jasno!
UsuńNo! Tyle dnia, nie? Nawet zaczelam malowac / rysowac na balkonie - pierwszy raz jest ku temu okazja bo zazwyczaj to w lecie mielismy tu deszcz :) A juz obróbka elementów drewnianych na moje domki / aniolki itd. to jest idealna na balkonie, nie ma potem trocin i drzazg na calym kwadracie, i tego drobnegio kurzu od scierania papierem sciernym.
UsuńTrwaj upale, trwaj!
O Diable w buraczkach, ja także wolę, jak miło kogoś spotkać, co czuje bluesa! Pozdrawiam, Was wszystkich/wszystkie.
UsuńTu jest cała drużyna tych, którzy lubią upały. Może jest to na razie drużyna w ping-ponga, ale się rozwiniemy! 😉
Usuń