- Halo, Kalinko? I jak tam u Was? Co u najstarszej córki?
- Jest już lepiej, mamo. Gorączka już jej minęła, nawet wstaje z łóżka, tylko ja się teraz pochoro…
- A jak tam u młodszej córki, Kalinko?
- Odsypia, zadowolona. Tylko ja, mamo, leżę chora, bo...
- A jak tam twój mąż, Kalinko?
- Świetnie. Szaleje jak zwykle. Tylko ja, mamo, ledwo żyję, bo...
- To wspaniale, Kalinko, że wszystko u was dobrze. To do usłyszenia. Zadzwonię jutro. Pa!
No, co? Jutro zadzwoni :)
OdpowiedzUsuńMusze zatem przeżyć do jutra 😉
Usuńno i jak tam u Ciebie Kalinko?
OdpowiedzUsuńskoro tylu zdrowych, to szklankę wody ma kto podać chyba?
Podają. Piję w przerwach w spaniu 😉
Usuńbyle nie utopili korzystając z okazji...
Usuńbyle nie utopili korzystając z okazji...
UsuńZdrowiej pięknoto... ja Cię słyszę. Kisses
OdpowiedzUsuń♥️
UsuńTo wspaniale, że u Was wszyscy zdrowi!
OdpowiedzUsuńBo przecież Ty już też ozdrowiałaś, prawda? :)
Chorowanie to nie jest moja mocna strona 😉
UsuńSmiech przez lzy :)
OdpowiedzUsuńWyzdrowienia natychmiastowego zycze! Jakby ci nie mial kto szklanki wody podac, to napisz, na pewno znajdzie sie jakas dobra duszyczka :)
Choroba sama zrezygnowała. Poszła do takich, co chorują z godnością 😉
UsuńCza bylo telefonu nie odbierac, wtedy by mama pytala o Ciebie.
OdpowiedzUsuńA jak odebralas to wypytala o wszystkich innych i gitara:)))
Teraz zdrowiej bo jutro znow zadzwoni... albo przemysl i nie odbieraj, czego serio nie polecam:)))
Nie odebrać od mamy? Star, to jest niemożliwe! Mama dodzwoni się nawet gdyby na świecie nie było żadnych telefonów 😉
Usuń:)
OdpowiedzUsuńZdrowiej kochana. Teraz ma Cie kto pielegnowac, skoro wyzdrowieli :)
Też wyzdrowiałam. 😀
Usuńacha znaczy choraś bardzo. Współczuje i zdrówka życzę, zaś kontekst zmilczę...
OdpowiedzUsuńlatem chorowanie to rzecz okropna, więc odpoczywaj i bagatelizuj niech teraz wszyscy wokół ciebie skaczą.
Teatralno, bądźmy realistami. Jeśli od pierwszego dnia życia nie używało się trybu "jestem słaba i bezbronna", to przepadło 😉
UsuńA ty jesteś Robocopem inie chorujesz:-) Moja koleżanka ma mamę, która przebija wszystkich chorobami. Kiedy znajoma leżała po operacji w szpitalu, matka zadzwoniła i zamiast normalnie zapytać - I jak się czujesz córko? - to już w pierwszym zdaniu nawiązała do swojego woreczka, a potem skupiła się na problemach z sercem i szeroko rozprawiała o wrośniętym paznokciu. Takie to nasze mamy:-) Ale u Ciebie Kalinko wsio ok?
OdpowiedzUsuńJuż wszystko w porządku. Zniknęły nawet te zewnętrzne objawy choroby (nie ukrywam - te martwiły mnie najbardziej. Zawsze to dość krepujące, gdy sąsiad zamiast "dzień dobry" wita mnie słowami "przepraszam, nie poznałem..." 😁😉
UsuńNo to super, paaaa
OdpowiedzUsuń;-)
UsuńTo chcialam dodać jednak żebyś zdrowiała. Koniec końcow ktoś choruje, by zdrowym mógł być ktoś. Eee czy coś w ten deseń.
Ściskam Cię prozdrowotnie!
A jak się dziś czujesz?
OdpowiedzUsuńZdrowo 😊
UsuńTo dobrze :-)
Usuń