środa, 30 maja 2018

weekendem

Dzień przed długim weekendem muszę uskutecznić dwie wizyty lekarskie. Moja młodsza córka i ja wymagamy natychmiastowej interwencji polskiej medycyny.
Moja młodsza córka - terapii, ja raczej eutanazji, bo czuję się gorzej niż źle.

Zawsze uważałam, że kolejki u lekarzy na dzień przed najdłuższym weekendem świata to przejaw głupoty pacjentów, którzy czekają do ostatniej chwili.

No i co, że czekają? I co? Jak lubią, niech sobie czekają.
Tylko potem natychmiast niech ktoś im ulży w cierpieniu, bo zwariują... ;-)

17 komentarzy:

  1. Dzieci, zwierzaki, zęby - zawsze niedziele, święta i długie weekendy. No po prostu jak jest wolne lub ja mam coś ważnego i nie mogę. ZAWSZE! Wiesz przecież ile mam pluszowców pod opieką, więc próba statystyczna jest. ZAWSZE wyczekają moment, że nie mogę lub nie ma jak i któreś wymaga pilnej interwencji. I to robią rotacyjnie. Grafik jakiś skubane majo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie może wychodzić z domu. Łaaaa! Dlaczego?!

      Usuń
  2. za to hydraulika, pralki, lodówki i komputery psują się dopiero w trakcie weekendów, złośliwie czekając wieczora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziecko Zpieklarodem moje osobiste CALE dziecinstwo chorowalo w piatek wieczorem. CALUTKIE. Piatek rano - zdrowiutkie jak jabluszko, a wieczorem bóle, wymioty, goraczki, pelny serwis.
    To jest fatum jakies, klatwa czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy mój mąż mieszkał na drugim końcu Polski i przyjeżdżał do domu tylko na weekendy, nasza córka chorowała wyłącznie w dni robocze. Czyli to jest okolicznościowo uzależnione... 😉

      Usuń
    2. Wyrazny dowód na inteligencje bakterii i wirusów!

      Usuń
    3. O tym nie pomyślałam.
      Bardzo słuszna uwaga.

      Usuń
  4. A ja dziś odwołałam wizytę. Po pierwsze primo stwierdziłam, że będą straszne korki, po drugie primo - upał okropny, a samochód na dziś dostałam bez klimy i po trzecie tego - tak misie fajno dziś siedziało w domku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no więc jestem zdrowa ale też zaliczyłam wczoraj gina i czeka mnie stomatolog także ten współczuję

      Usuń
    2. Gin o stomatolog to najgorsza najgorszość!

      A Izabelko - korki były do samego wieczora. Po 19 wracałam do domu i centrum wciąż było zapchane.

      Usuń
  5. Dobrze, że u nas nie ma takich weekendów w środku tygodnia, bo pewnie i mnie by rozłożyło :* miejcie się dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, masz rację.. Weekend w środku tygodnia. Niedługo określenie "weekend" nie będzie dotyczyło soboty i niedzieli, tylko każdego wolnego dnia...

      Usuń
  6. ja usiłuję od 2 tygodni dodzwonić się na rejestrację do endokrynologa. Muszę zmienić bo mój dotychczasowy zrezygnował z naszej poradni i już go nie ma. Znalazłam innego w pobliżu (prywatnie rzecz jasna bo z kasy mogę się zapisać na sierpień 2019) i dzwonię we wskazanych godzinach i dupa. Wczoraj ciśnienie mi poszło i miast na telefon rejestracji dodzwoniłam się na jakiś inny komórkowy a tam co ? Pani mi mówi, że lekarka owszem przyjmuje ale teraz jest na urlopie i proszę dzwownić jak wróci. No to pytam kiedy wróci a tam słyszę, że po 1 lipca. Ja to jednak mogłam zostać lekarzem ... tyle urlopu by mi się przydało ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnym sensie mam urlop cały rok, ale jednocześnie nie mam go nigdy. Wszystko zależy od punktu widzenia.
      Może ta lekarka też wykonuje "wolny" zawód? ;-)

      Usuń
    2. nie wiem jaki wykonuje zawód ale mnie się leki kończą i zaczynam mieć lekki problem :/

      Usuń
  7. Sama wybrałam leczenie tuż przed długim weekendem. Dlaczego? Żeby potem mieć czas na odpoczynek po służbie zdrowia. Teraz leżę i odpoczywam. O.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":