Dzień przed długim weekendem muszę uskutecznić dwie wizyty lekarskie. Moja młodsza córka i ja wymagamy natychmiastowej interwencji polskiej medycyny.
Moja młodsza córka - terapii, ja raczej eutanazji, bo czuję się gorzej niż źle.
Zawsze uważałam, że kolejki u lekarzy na dzień przed najdłuższym weekendem świata to przejaw głupoty pacjentów, którzy czekają do ostatniej chwili.
No i co, że czekają? I co? Jak lubią, niech sobie czekają.
Tylko potem natychmiast niech ktoś im ulży w cierpieniu, bo zwariują... ;-)
Dzieci, zwierzaki, zęby - zawsze niedziele, święta i długie weekendy. No po prostu jak jest wolne lub ja mam coś ważnego i nie mogę. ZAWSZE! Wiesz przecież ile mam pluszowców pod opieką, więc próba statystyczna jest. ZAWSZE wyczekają moment, że nie mogę lub nie ma jak i któreś wymaga pilnej interwencji. I to robią rotacyjnie. Grafik jakiś skubane majo?
OdpowiedzUsuńI nie może wychodzić z domu. Łaaaa! Dlaczego?!
Usuńza to hydraulika, pralki, lodówki i komputery psują się dopiero w trakcie weekendów, złośliwie czekając wieczora.
OdpowiedzUsuńOne już się znają na kalendarzu!
UsuńDziecko Zpieklarodem moje osobiste CALE dziecinstwo chorowalo w piatek wieczorem. CALUTKIE. Piatek rano - zdrowiutkie jak jabluszko, a wieczorem bóle, wymioty, goraczki, pelny serwis.
OdpowiedzUsuńTo jest fatum jakies, klatwa czy co?
Gdy mój mąż mieszkał na drugim końcu Polski i przyjeżdżał do domu tylko na weekendy, nasza córka chorowała wyłącznie w dni robocze. Czyli to jest okolicznościowo uzależnione... 😉
UsuńWyrazny dowód na inteligencje bakterii i wirusów!
UsuńO tym nie pomyślałam.
UsuńBardzo słuszna uwaga.
A ja dziś odwołałam wizytę. Po pierwsze primo stwierdziłam, że będą straszne korki, po drugie primo - upał okropny, a samochód na dziś dostałam bez klimy i po trzecie tego - tak misie fajno dziś siedziało w domku...
OdpowiedzUsuńno więc jestem zdrowa ale też zaliczyłam wczoraj gina i czeka mnie stomatolog także ten współczuję
UsuńGin o stomatolog to najgorsza najgorszość!
UsuńA Izabelko - korki były do samego wieczora. Po 19 wracałam do domu i centrum wciąż było zapchane.
Dobrze, że u nas nie ma takich weekendów w środku tygodnia, bo pewnie i mnie by rozłożyło :* miejcie się dobrze :*
OdpowiedzUsuńO, masz rację.. Weekend w środku tygodnia. Niedługo określenie "weekend" nie będzie dotyczyło soboty i niedzieli, tylko każdego wolnego dnia...
Usuńja usiłuję od 2 tygodni dodzwonić się na rejestrację do endokrynologa. Muszę zmienić bo mój dotychczasowy zrezygnował z naszej poradni i już go nie ma. Znalazłam innego w pobliżu (prywatnie rzecz jasna bo z kasy mogę się zapisać na sierpień 2019) i dzwonię we wskazanych godzinach i dupa. Wczoraj ciśnienie mi poszło i miast na telefon rejestracji dodzwoniłam się na jakiś inny komórkowy a tam co ? Pani mi mówi, że lekarka owszem przyjmuje ale teraz jest na urlopie i proszę dzwownić jak wróci. No to pytam kiedy wróci a tam słyszę, że po 1 lipca. Ja to jednak mogłam zostać lekarzem ... tyle urlopu by mi się przydało ...
OdpowiedzUsuńW pewnym sensie mam urlop cały rok, ale jednocześnie nie mam go nigdy. Wszystko zależy od punktu widzenia.
UsuńMoże ta lekarka też wykonuje "wolny" zawód? ;-)
nie wiem jaki wykonuje zawód ale mnie się leki kończą i zaczynam mieć lekki problem :/
UsuńSama wybrałam leczenie tuż przed długim weekendem. Dlaczego? Żeby potem mieć czas na odpoczynek po służbie zdrowia. Teraz leżę i odpoczywam. O.
OdpowiedzUsuń