Tak. Cement wlany do rękawiczek gumowych, potem uformowane na kształt złożonych dłoni. Przed całkowitym zastygnięciem rozcięto rękawice w miejscu, gdzie dłonie się stykają, żeby je scalić.
Czuję się teraz tak, jakbym pisała instrukcję namalowania Mony Lisy: bierzesz farby, pędzel, jakąś dechę i zwyczajnie malujesz.
Podejrzewam, że wykonanie tego kwietnika będzie nieco bardziej skomplikowane niż moja instrukcja, ale jestem cementowym ignorantem i cieszę się brakiem pokory ;-)
he he he ubawiłaś mnie (lajk olłejs). Myślałam, że te dłonie to są takie giganty kong konga :D nie wpadłabym na rękawiczki i gips. Ale ponieważ jestem takim samym ignorantem jak Ty o ile nie większym to nie będę tego wypróbowywać ;D wierzę, że to można łatwo zrobić ale jak zobaczysz ufarbowane przeze mnie w tym roku jajca w aktualnym wpisie to zrozumiesz, że gips albo cement to jest w ogóle level dla mnie nie do osiągnięcia ;D
Witam cię bardzo serdecznie w ten ciepły kwietniowy dzień przepiękne zdjęcie Cud Miód i Malina chętnie sama bym wiedziała coś takiego w swym ogrodzie o ile to co mamy można nazwać ogrodem hahaha jeśli chodzi o żal to u mnie bywa różnie ja lubię robić różne rzeczy dla osób które kocham ale czasami mam za o to że jest to mało docenione ale tak jak mówię na tyle ile umiem i robię prosto z serca pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę przyjemnego dnia
💁 odnowionaja.blogspot.com
Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .
no właśnie. To trochę z tego cyklu jak o sercu. Kto je ma miękkie musi mieć twardą dupę.
OdpowiedzUsuńAle zdjęcie piękne wynalazłaś ... taki cudny kwietnik
Widziałam instruktaż, jak to się robi. Wydaje się, że można to zrobić samemu :-)
Usuńtaki kwietnik ???
UsuńTak. Cement wlany do rękawiczek gumowych, potem uformowane na kształt złożonych dłoni. Przed całkowitym zastygnięciem rozcięto rękawice w miejscu, gdzie dłonie się stykają, żeby je scalić.
UsuńCzuję się teraz tak, jakbym pisała instrukcję namalowania Mony Lisy: bierzesz farby, pędzel, jakąś dechę i zwyczajnie malujesz.
Podejrzewam, że wykonanie tego kwietnika będzie nieco bardziej skomplikowane niż moja instrukcja, ale jestem cementowym ignorantem i cieszę się brakiem pokory ;-)
he he he ubawiłaś mnie (lajk olłejs). Myślałam, że te dłonie to są takie giganty kong konga :D nie wpadłabym na rękawiczki i gips. Ale ponieważ jestem takim samym ignorantem jak Ty o ile nie większym to nie będę tego wypróbowywać ;D wierzę, że to można łatwo zrobić ale jak zobaczysz ufarbowane przeze mnie w tym roku jajca w aktualnym wpisie to zrozumiesz, że gips albo cement to jest w ogóle level dla mnie nie do osiągnięcia ;D
UsuńSuper kwietnik i dzieki za instrukcje wykonania, jak by sie kiedys Wspanialemu nudzilo to mu podrzuce:)))
UsuńUtożsamiasz się?
OdpowiedzUsuńTo zdanie wywołało salwę śmiechu. Nie u mnie.
Usuńłooo matko znam, no znam takie przypadki. całą kupę )))) i mnie to również śmieszy.
OdpowiedzUsuńNie można się śmiać z cudzego nieszczęścia 😉
UsuńNo tak, ludzie biorą tak długo, jak im się daje... i tyle z tego.
OdpowiedzUsuńI gdzie są ci, którzy twierdzą, że jest tylko jedna prawda?! Każdy pisze co innego, a wszystko absolutna prawda 😊
UsuńWitam cię bardzo serdecznie w ten ciepły kwietniowy dzień przepiękne zdjęcie Cud Miód i Malina chętnie sama bym wiedziała coś takiego w swym ogrodzie o ile to co mamy można nazwać ogrodem hahaha jeśli chodzi o żal to u mnie bywa różnie ja lubię robić różne rzeczy dla osób które kocham ale czasami mam za o to że jest to mało docenione ale tak jak mówię na tyle ile umiem i robię prosto z serca pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę przyjemnego dnia
OdpowiedzUsuń💁 odnowionaja.blogspot.com
Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .
Pozdrawiam serdecznie Sylwia 😊
Ja też podaję, ale zjadam szybciej niż zdążą mi zabrać...
OdpowiedzUsuńNo wlasnie.
OdpowiedzUsuńNic dodac, nic ujac. Ostatnimi laty nauczylam sie co prawda troche mniej podawac, ale czasem jeszcze i tak za duzo.
E tam, poczęstowali? Co za wersal. Czytając początek tego zdania myślałem, że ono zakończy się słowami "że mi odgryźli rękę".
OdpowiedzUsuń