poniedziałek, 2 kwietnia 2018

wożona

xdpedia.pl
Starsza córka Kaliny odebrała tydzień temu prawo jazdy i teraz bezustannie zachęca Kalinę do wychodzenia z domu, byle daleko. Kalina robi obecnie zakupy w najdalszych sklepach, zwiedza bliższe i zwłaszcza dalsze okolice miasta w którym mieszka, wożona jest największymi możliwymi objazdami i po wielokroć przejeżdża po największych rondach i najtrudniejszych skrzyżowaniach.
"Mamo, może byś gdzieś chciała pojechać?" - tak brzmi pytanie, dające matce tyle szczęścia ;-)

26 komentarzy:

  1. achacha cha dobrze masz ))))

    OdpowiedzUsuń
  2. aż dziw, że nie zapałałaś miłością do okolic i turystycznych atrakcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do okolic pałam od dawna. Turystyczne atrakcje podziwiane z siedzenia pasażera już nie tak atrakcyjne 😉

      Usuń
  3. Tyle lat pracy, wychowywania i masz własnego szofera. Korzystaj!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo ja tak mam jak Kasia

    https://www.youtube.com/watch?v=iNndN3_28LU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I gratuluję córki, tak miało być na wstępie :P

      Usuń
    2. Obejrzałam Kasię. Takie osoby powinny jeździć określonym kolorem samochodu, np w paski. Wtedy inni kierowcy wiedzieliby, że gdy tak samochód jest na skrzyżowaniu, lepiej nie wjeżdżać... 😉

      Usuń
  5. nic tylko pozostaje mi zrobić sobie dziecko, odczekać 18 lat i potem być wożoną !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ok, tylko to "odczekać 18 lat" może wymagać hm... pewnych nakładów 😉

      Usuń
    2. no właśnie ... w sumie inwestycja beznadziejnie nie zwracalna. Najpierw odchować i karmić te 18 lat. Szkolić i uczyć. Potem opłacić prawko (nie wiadomo czy zda od razu) potem kupić auto a potem to już w sumie będę dosyć stara i nie wiem czy będę chciała z takim smarkiem jeździć ... no i czy będą jeszcze auta jeżdżace czy już tylko latające

      Usuń
    3. Najbardziej rozbawiło mnie to ryzyko, że nie zda za pierwszym razem... 😉

      Usuń
    4. no wiesz różnie bywa a poza tym są rekordziści co już po dziesiąt razy zdawali i nic ... to podnosi koszty prawka ... nieeeeeeeeeee chyba jednak odpuszczę :D

      Usuń
    5. Z całą pewnością nie jest to najtańsza forma organizowania sobie kierowcy. No i jest ryzyko, że będzie mieć talent Kasi N (link od Margarithes powyżej) a wtedy - kompletna klapa inwestycji 😉

      Usuń
    6. o kurde ... obejrzałam to i jestem w szoku. Właśnie tak jeżdżę jak Nosowska !!! te prawoskręty i dłuższe przebywanie na rondzie ...

      Chyba się po prostu zaprzyjaźnię z jakimś taryfiarzem i będzie mnie woził czasem gdzieś po kosztach :D

      Usuń
    7. Polly, mnie zatrudnij! Będę Cię wozić po rondach! 😉

      Usuń
    8. no akurat masz trochę daleko a ja nie pokrywam dojazdów :D

      Usuń
    9. Eh... Szkoda! Już liczyłam na dobre zarobki 😉

      Usuń
  6. Dzieci to czasem intratny interes, ale nie przyzwyczajaj sie bo z mojego doswiadczenia wynika, ze to nie trwa dlugo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że możesz mieć rację... Ledwo się urodziło, już jest pełnoletnie...

      Usuń
    2. No wlasnie:))
      Przy okazji, nie na temat, ale wyznalas u mnie, ze lubisz jagniecine a ja wlasnie wrzucilam na moj drugi blog przepis wczorajszego obiadu, bo ponoc przeszlam sama siebie tym razem.
      https://gotujebomusze.blogspot.com/2018/04/kotlety-z-jagnieciny-z-pomaranczowa-nuta.html
      polecam:***

      Usuń
    3. Zaraz sobie wydrukuję!

      Usuń
  7. Ha, też tak miałam w jakiejś zatęchłej przeszłości, poznałam takie miejsca we własnym mieście, że aż się zdziwiłam!:-) A teraz jak przyjechał nową bryką to się dopiero powoziłam, i na dodatek nabiał sobie podgrzewałam wciskając go w jakieś siedzenia kubełkowe z grzałką (cokolwiek to znaczy, bo otworów na mocz, jak kubełka nie mają ). Matka wszystko zniesie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzenia kubełkowe to część samochodu, czy część ciała ludzkiego? 😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":