poniedziałek, 4 grudnia 2017

racji

Od razu rozpoznaję ludzi, którzy już zrozumieli, że nie należy przekonywać rozmówców do swoich racji...


Przyjaźnię się z B. Różnimy się pod każdym względem. Ona jest bardzo religijną osobą o prawicowych poglądach. Wychowuje swoje dzieci zgodnie z tradycyjnym porządkiem. Prowadzi wzorowy dom, nie kładzie torebki na podłodze, uważa, że halloween, joga i medytacja stanowią zagrożenie i ciągle się spóźnia. Piecze trzy rodzaje ciasta na swoje imieniny i sama maluje cały dom.

- Jak ty się możesz z nią przyjaźnić!? Przecież ona jest zupełnie inna niż ty!
- A z kim mam się przyjaźnić? Z kolejną sobą? A kto mi wtedy powie, jak wszystko wygląda z drugiej strony??

...bo widać w ich oczach, że z pokorą przyjęli do wiadomości, że racje tych innych są często zdecydowanie bardziej słuszne od ich własnych.

8 komentarzy:

  1. ech nie mam takich koleżanek a co dopiero przyjaciółek. ludzie, którym ufam i z którymi lubię spędzać czas muszą nadawać na takich samych falach i mnie rozumieć w locie oraz nie męczyć swą osobą ))) mam za to jedną koleżankę, która mnie do rozpaczy doprowadza już po 15 minutach rozmowy, paplając i paplając i paplając ...i wkoło macieja mieląc to samo. życie mam nudne, mało kreatywne, znajomych mało, zawiesza się na ludziach i ich życiu a więc ploty ...ech wystarczy mi taka jedna.
    oraz Matkjadwiga mi wystarczy aż nadto hmmm ufoludek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie denerwuje, że każdy od razu wali mi w twarz dziwnymi radami. Powinnaś to, trzeba było tamto, a dlaczego ty nie... ?
      Gdzie to się kupuje ten monopol na wiedzę?

      Usuń
    2. Madry czlowiek z ta wiedza sie rodzi ;)))
      A przynajmniej na pewno mu sie tak wydaje.

      Usuń
    3. Powinno się przeciwko temu szczepić w dniu narodzin...😉

      Usuń
  2. przeciwności się zawsze przyciągają czyli macie układ idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moją najlepszą przyjaciółką jest mąż, tak jakoś wyszło... inne zawiodły.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":