środa, 13 września 2017

drzemka

Gdy rano dzwoni budzik, nie mogę sobie przypomnieć, czy to jest już ostatnia drzemka, czy dopiero pierwsza...
blasty.pl
Producenci telefonów powinni przewidzieć taką opcję i urządzić to w następujący sposób:

Włącza się alarm, a lektor cichym głosem informuje: "Drzemka numer 1. Pozostały jeszcze dwie do wykorzystania".
Przy trzeciej drzemce stanowczy głos informowałby: "To jest twoja ostatnia szansa na pobudkę!"

Dzisiaj jest 13 września 2017.
Jeśli ktoś kiedyś będzie próbował zgarnąć ogromną kasę za ten pomysł, to oświadczam, że byłam pierwsza!

19 komentarzy:

  1. ha ha ha dobre. Ja zawsze wyłączam za pierwszym razem nie mam drzemek ale za to awaryjnie mam nastawiony dodatkowy budzik w radio 4 minuty za pierwszym. W zasadzie to już nie pamiętam kiedy się zdążył włączyć. Zawsze go sama prędzej klapnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W świecie Mistrzyni Drzemek wygląda to inaczej 😉

      Usuń
  2. Taki sam problem ze wstawaniem mam tylko w dni "pracowe" .Jak mam wolne budze sie o nieludzkiej porze. Jak tylko beda dostepne budziki wg Twojego pomyslu to kupie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio dni wolnych jest stanowczo za mało...

      Usuń
  3. Ostatnio nie słyszę budzika, nie wiem, jak to będzie od 22 września, kiedy skończą się moje wakacje i będę musiała wstawać regularnie przez dziewięć miesięcy o 6 rano :( chcę Twoje komunikaty w telefonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu. Wstaję teraz o 6.05...

      Usuń
    2. Najgorsze, że polubiłam spanie. Kiedyś spałam cztery godziny i było cacy. Ale obecność Paddyego mnie rozleniwiła 😍

      Usuń
    3. 4 godziny to ja mogę spać w dzień. W ramach popołudniowej krótkiej drzemki 😉

      Usuń
  4. Tylko trzy drzemki? U mnie nie przejdzie, bywa ze zaliczam i szesc:) Obawiam sie zatem ze Mistrzyni zostala zdetronizowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korona jest Twoja! 😉

      Usuń
    2. Bobrze mój, jak wy to robicie z tymi drzemkami?! Mnie budzik wk***wia tak niemozebnie jak dzwoni tylko RAZ, a jakby mi mial dzwonic jeszcze, i jeszcze zaraz, i jeszcze, to bym codziennie nowy musiala kupowac, bo ten dzisiejszy skonczylby rozwalony w drzazgi na podlodze. Albo za oknem. (to jeszcze nowa szyba dochodzi. A to stanowczo za drogo)

      Usuń
    3. Diable, przecież za każdym razem człowiek myśli, że to dopiero pierwsza drzemka! 😉

      Usuń
  5. Ja stwierdziłam, że w ciągu takiej króciutkiej prolongaty czasu spania nic (poza rozdrażnieniem) nie zyskam i z trzech drzemek 5 minutowych zrobiłam sobie jedną 20 minutową. Jest lepiej. Czasem zdąży mi się nawet coś przyśnić 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, trzy takie drzemki dają godzinę snu! To musi być cudowne uczucie, mieć świadomość jeszcze godziny pod kołderką...

      Usuń
    2. Ha! Bije was na glowe kochaniutkue, potrafie i 3 20 minutowe. A potem jade Uberem do pracy. Nie, nie jestem z siebie dumna.

      Usuń
    3. Może istotnie nie jest to powód do dumy, ale ostatecznie masz dodatkową godzinę... Dodatkowe 60 długich minut... Cztery kwadranse na podusi... Dwie półgodzinne drzemki złączone w całość... Niektórzy oddaliby za to śniadanie! ;-)

      Usuń
  6. optuje też za podwójnym,potrójnym dzwonkiem nasilającym sie albo przechodzącym we wrzask !!! zaspałam dziś...po nocy niedospanej, bo tak lało ...jesli nie usłysze dzwonka to i nie słyszę kolejnych drzemek. tak mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie zdarzyło mi się zaspanie, natomiast niedawno wstałam, zrobiłam dzieciom śniadanie i usiadłam przy stole. Wpadłam w czarną dziurę i po kilku minutach zorientowałam się, że gapię się w talerz...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":