wtorek, 11 października 2016

mejlowa

- Mama ma nowy komputer. Stary zaniemógł z nieznanych powodów. Teraz mama musi opanować podstawowe czynności, żeby laptop służył jej nie tylko jako podkładka pod szklankę. Pojechałam do mamy i przez 20 minut pokazywałam jej, jak się wysyła maile, chociaż skrzynka pocztowa jest tą samą skrzynką, którą miała w poprzednim komputerze. Nie szkodzi. Po dwudziestu minutach, w czasie których bardzo starałam się nie stracić cierpliwości, mama zanotowała sobie dokładnie, co zrobić, żeby przesłać komuś zdjęcie. Ćwiczyłyśmy wysyłanie maili z załącznikami na moim adresie, więc potem miałam skrzynkę zapchaną najdziwaczniejszymi zdjęciami na świecie. Nie szkodzi. Gdy już czułam, że obie doszłyśmy do porozumienia, że skrzynka mailowa wreszcie otworzyła swe podwoje przed mamą i wysyłanie maili stało się dla mamy prostsze niż robienie na drutach, mama spytała:
- A masz jeszcze chwilkę, bo chciałabym, żebyś mi jeszcze pokazała, jak się wysyła maile?

Przypuszczam, że stary komputer zaniemógł z powodu załamania nerwowego.

16 komentarzy:

  1. no i ja się cieszę, gdy czytam takie wpisy, tak złośliwie i tak satyfwakcjonująco...że jestem jakby w jednej grupie z Tobą i jakby jest to grupa wsparcia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam bardzo przykre dla mnie spostrzeżenia:
      To nie jest kwestia osoby, tylko starości...
      Czyli, że mnie też to... Ech...

      Usuń
    2. Taaaaa.... Mój tato kupil sobie wlasnie tablet. TABLET. Zmierz sie z tym, moja droga.

      A ta kwestia tez mnie przeraza dosyc, ze kiedys bede sie o takie rzeczy pytac mojego dziecka!

      Usuń
    3. Zacznij się przyzwyczajać do myśli, że "kiedyś" należy zamienić na "wkrótce".
      ;-)

      Usuń
  2. Ja to rozumiem - przesyłanie zdjęć to wyższa szkoła jazdy, ale wysyłanie e-maili to już zupełnie inna kategoria korespondencji jest.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz może wolne jakieś przedpołudnie?
      Moja mama chce sobie jeszcze przypomnieć, jak się obsługuje skype...
      Zapłacę w naturze ;-)

      Usuń
    2. Mam klientkę co che żebym ja nauczyła obsługiwać skype, ale problem w tym że nie ma zainstalowanego. I wspólnymi siłami nam to nie wychodzi. Jak będzie miała to zorganizuję szkolenie grupowe, a co mi tam!
      ;-)

      Usuń
    3. Masz szansę zrobić biznes życia! Każda kobieta w średnim wieku będzie Ci podsyłała swoją mamę i teściową na szkolenia z wysyłania i odbierania maili, z wysyłania mms-ów przez komórkę i z ustawiania stacji w telewizorze! A przykład Diabła (powyżej) pokazuje, że i ojcowie się kwalifikują... :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mam połowę jej genów! Mogłabyś też odrobinkę mnie...?

      Usuń
  4. niestety ... podejrzewam, że mamy podobne mamy i w podobnym wieku ... znam to. Niestety ... nie tylko komputer doznaje załamania u mojej psują się też komórki i potem dzwoni, że coś jej nie działa i mam to zdalnie na odległość natychmiast naprawić ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżdżę jako pogotowie techniczne. Na szczęście mam bardzo blisko, więc zdążam w wymaganym czasie ;-)

      Usuń
  5. Z moją na początku też tak było, wypisz wymaluj. Teraz jakby olśnienia doznała i szaleje, instaluje, ogląda, przegląda YT i wszelkie instrukcje, krok po kroku. Nawet nie wiedziałam, że jest filmik, jak pobrać messengera na telefon, więc ulga, że sobie sama wynajduje różne takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama jeszcze dwa lata temu była na poziomie zaawansowanym. Teraz komputer nieco gorzej współpracuje ;-)

      Usuń
    2. Oj, pocieszasz mnie :P dziękuję

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":