 |
| natopie.to |
- Dzisiaj sąsiedzi skrobali szyby. Obficie zarośnięte. Jakimś cudem na moim samochodzie warstwa lodu była zaledwie warstewką i poradziłam sobie metodami pozamanualnymi. Zastanowiło mnie natomiast, że pomimo tego, że szyby zostały pozbawione lodu, widoczność była fatalna. Zupełnie jakby ktoś nakleił na cały samochód brudną folię. Po pokonaniu kolejnych zakorkowanych metrów i wnikliwym przeanalizowaniu fizycznych, chemicznych i przede wszystkim biologicznych aspektów oszronienia szyb spojrzałam we wsteczne lusterko. Spojrzałam naturalnie po to, żeby sprawdzić, czy makijaż mi się nie rozmazał. Nie ma potrzeby sprawdzania, czy w samochodzie za mną ktoś z nudów dłubie w nosie, je kanapkę z mortadelą albo gada do siebie i udaje, że to przez telefon... Przekręciłam we właściwą pozycję wsteczne lusterko i spojrzałam sobie w oczy. I wtedy zrozumiałam: to nie szron. Nie jesień. Nie mróz i nie szyby. To okulary. A konkretnie: ich brak... Dlatego widoczność była bardziej niż mizerna, a szyby półprzezroczyste.
- Powinnaś wystosować półtoraminutowe oficjalne przeprosiny.
- Powinnam. Tylko nie wiem do kogo.
- Do obojętnie kogo. I tak nie miałaś szans zobaczyć. A światła na skrzyżowaniu widziałaś?
- A po co mi możliwość widzenia świateł? W korku? I tak podjeżdżałam do skrzyżowania w czterdziestu podejściach...
ha ha ha nieźle. Ja mam małą wadę wzroku ale i tak bez okularów nie zdarza mi się wyjść z domu bo od razu się orientuję, że nic nie widzę. A szyby dziś ja też skrobałam i to manualnie niestety ...
OdpowiedzUsuńW ubiegłym roku nadwyrężyłam sobie bark, walcząc z warstwą lodu grubą jak pokrywa Arktyki... To kolejny powód, dlaczego uwielbiam upały... ;-)
Usuńja jestem niedzielnym kierowcą jeżdżę raz w tygodniu tylko po to, żeby auto się nie zastało więc obawiam się, że zimą jak przyjdzie porządne skrobanie to już nie będę jeździła :D
UsuńNajgorsze, że nie można odskrobać na zapas ;-)
Usuńwłaśnie albo z domu na pilota odpalić zdalnie ogrzewanie szyb na 30 minut przed wyjściem ....
UsuńPolly, wydaje mi się, a nawet jestem pewna, że to już nie jest niemożliwe... :-)
Usuńmyślisz ??? muszę ten bajer zamówić u męża na urodziny :D
UsuńKoniecznie! Od razu wybierz stosowny kolor tapicerki! :-)
UsuńPocieszajacym aspektem tego wydarzenia jest to, ze najwidoczniej, najwyrazniej (pardon le mot ;) wada wzroku u Ciebie jest na tyle mala, ze umozliwia wyjscie z domu i znalezienie swojego auta! A to juz cos!
OdpowiedzUsuńAleż się zestresowałam! A gdybym tak ze ślepoty oskrobała cudzy samochód!? ;-)
UsuńWow. Dobrze, że rozpoznalas auto! Ja ciagle zapominam swoich, dlatego w sklepie biore ludzi z lapanki, zeby mi przeczytali czy kupuje majonez czy szampon!
OdpowiedzUsuńa u nas deszcz i deszcz, w okularach, czy bez widoczność żadna :) czułabyś się wyśmienicie :)
OdpowiedzUsuń