- Sąsiedzi rozpoczęli remont mieszkania. Coś szlifują. Podejrzewam, że budują arkę Noego i teraz polerują do niej deski, bo nie mam żadnego pomysłu, co innego można aż tak długo szlifować.
- Diamenty...?
Podlogi drewniane! Mój sasiad tygodniami szlifowal, w tamtym roku. A niedawno oznajmil, ze teraz zabiera sie jeszcze za podloge w kuchni - a bylam pewna, ze juz cale mieszkanie wyszlifowane na wysoki polysk, lacznie ze scianami i sufitami...
W czasach PRL pewien entuzjasta lotnictwa zbudował samolot w pokoju. Całkiem prawdziwy. Testy silnikowe nie są ciche, więc w sumie i tak macie szczęście.
Miałam w Polsce sąsiada piętro wyżej, który przez 10 lat wiercił dziury wieczorami, po jakimś czasie przestał i wtedy czegoś nam brakowało. Później okazało się, że go żona wywaliła z domu, chyba stanowczo zbyt długo trwał u niej remont i nie dała rady :P
Podlogi drewniane! Mój sasiad tygodniami szlifowal, w tamtym roku. A niedawno oznajmil, ze teraz zabiera sie jeszcze za podloge w kuchni - a bylam pewna, ze juz cale mieszkanie wyszlifowane na wysoki polysk, lacznie ze scianami i sufitami...
OdpowiedzUsuńPodłogi...? Oni chyba mają całe mieszkanie w boazerii... ;-)
Usuńmówiłam, ze jest nas za dużo, to się jeszcze debile rozmnażać karza, podczas gdy już sobie na głowach siedzimy...
OdpowiedzUsuńMyślisz, że moi sąsiedzi tak w celach prokreacyjnych całymi dniami zasuwają? No, no... To musi być NAPRAWDĘ obfita gra wstępna... ;-)
Usuńnie mam wątpliwości ))) cała polska objęta programem rozmnażania pod nazwą - dobra zmiana na 500 plus.
UsuńW czasach PRL pewien entuzjasta lotnictwa zbudował samolot w pokoju. Całkiem prawdziwy. Testy silnikowe nie są ciche, więc w sumie i tak macie szczęście.
OdpowiedzUsuńAntonowa?
UsuńOve, w kawalerce? ;-)
UsuńW mieszkaniu w kamienicy. Nazywał się J-1 Prząśniczka. Do obejrzenia w Sieci :)
UsuńJeśli ktoś, kto zbudował samolot w kamienicy nazwał siebie J-1 Prząśniczka, to wszystko się zgadza!
UsuńMoże to nie szlifowanie, tylko ogólnie tarcie? Trą buraki? Kapustę? Może siebie docierają?
OdpowiedzUsuńMoże powinnam to zgłosić odpowiednim służbom... Sanepid? Poradnia małżeńska? Straż miejska? ;-)
UsuńSzlifują język ;)
OdpowiedzUsuńObcy czy własny? ;-)
UsuńMiałam w Polsce sąsiada piętro wyżej, który przez 10 lat wiercił dziury wieczorami, po jakimś czasie przestał i wtedy czegoś nam brakowało. Później okazało się, że go żona wywaliła z domu, chyba stanowczo zbyt długo trwał u niej remont i nie dała rady :P
OdpowiedzUsuńMoże po 10 latach doszła do wniosku, że jednak lepiej było bez dziur... ;-)
Usuńto musiała być jedna wielka dziura :)
Usuńha ha ha aż się spłakałam ... co za poczucie humoru ... :D
OdpowiedzUsuńI cały makijaż diabli wzięli? ;-)
Usuńprzewidziałam to i dziś nie miałam makijażu :D
Usuń