- Moja koleżanka nie pozwala mi kłaść torebki na podłodze, bo pieniądze z niej uciekają.
- Ze znajomej, z podłogi czy z torebki?
- Twój matematyczny umysł uniemożliwia przygodny kontakt werbalny!
- W sprawie uciekających pieniędzy to nawet wyklucza! Poza zakres wyklucza. Trójkątny nawias i zakolorowane kółeczko na osi. Pamiętasz?
- Nie. Nie i nie. Już wolę te biegające pieniądze. Przy nich przynajmniej czuję, że jakiś obszar mózgu mi się otwiera. Co prawda - ten od osłupienia, ale zawsze coś...

E tam. To nie jest matematyczny umysł, tylko perfidna złośliwość z gatunku "udaję idiotę, żeby zrobić z ciebie głupka". Nie wiem, której z Was się naraziłem. Mam nadzieję, że nie Autorce :)
OdpowiedzUsuńAha. Dzięki za zamalowane kółeczko. Jak ja dawno nie chodziłem do szkoły! Aż mi się miękko na sercu zrobiło.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJakie to cudowne wspomnienia, prawda?
UsuńA z ZPT takich nie ma... ;-)
Moje wpadają za podszewkę, pewnie się odkładają na emeryturę.
OdpowiedzUsuń