czwartek, 14 marca 2013

gadasz

- Do kogo ty gadasz?
- Do nikogo. Mówię na głos tak na wszelki wypadek, gdyby się akurat znalazł ktoś inteligentny, kto by mnie usłyszał...
- Każdy wariat, który gada sam do siebie twierdzi, że z kimś rozmawia.
- Ciekawe, skąd się tak dobrze znasz na wariatach...?

2 komentarze:

  1. Mówienie do siebie jest bardzo stymulujące. Ja, niestety, gdy coś chcę napisać (recenzję, post na bloga etc) muszę to przegadać.

    I najlepiej jeszcze "na chodząco", bo nogi są w moim przypadku kołami mysli.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, gdy chcę coś przemyśleć, to muszę to napisać ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":