piątek, 28 listopada 2014

waran

- Chciałabym mieszkać na Madagaskarze!
- Ale tam żyje waran z Komodo!
- Wwaran z Komodo żyje na Komodo!
- To co żyje na Madagaskarze?
- No właśnie nic!

komodzie

- Nie wiesz, gdzie są moje okulary?
- Na komodzie?
- Gdyby były na komodzie to bym ich nie szukała... A, patrz! Jednak są...

leżeć

- Jutro jest sobota i zamierzam cały dzień leżeć pod kołdrą w grubej piżamie i wełnianych skarpetkach!
- Jutro jest rocznica śmierci babci i umówiłyśmy się na cmentarzu...
- No tak... Przecież nie zapomniałam...

przed

- Co tu tak śmeirdzi?
- Obiad.
- My to będziemy jeść?
- Nie czujesz, że się spaliło?
- A przed spaleniem mniej śmierdziało?

wiek

- Ile ona ma lat?
- Nie wiem. Podejrzewam, że nie zdążyła się jeszcze zdefiniować w tej kwestii.
- To się tak często zmienia, że czasem trudno samemu zapamiętać własny wiek!
- Dlatego każdy powinien wybrać sobie jakąś przyjemną liczbę i tej się trzymać!
- A Ty jaką wybrałaś?
- Nie pamiętam...
- Starość...

czwartek, 27 listopada 2014

fatalnie

- Gdy zatrzymałam się w korku, zauwazyłam, że przede mną utknął mój szef. Zobaczył mnie i zaczął mi dawać jakieś dziwne znaki...
- Może chciał Ci złożyć nieoralną propozycję?
- Jaką?
- O, sorry! Nie chciałam tego powiedzieć!
- Nawet gdybyś chciała powiedzieć: niemoralną, i tak byłoby fatalnie!

środa, 26 listopada 2014

zauważyć

- Nawet nie zauważyłaś, że posprzątałam szafki w kuchni!
- Nie zaglądałam do szafek!
- Ale zauważyć mogłaś. Z uprzejmości!

wtorek, 25 listopada 2014

bliźniaczkami

- Na spotkaniu podeszły do mnie dwie dziewczynki. Identyczne. Okulary takie same. Fryzurki takie same. Ubranka takie same. Nie do odróżnienia. I gdy tak stałam i patrzyłam oszołomiona, usłyszałam: "Proszę pani, bo my jesteśmy bliźniaczkami...".
- Uwierzyłaś?
- Z trudem...

smaki

- Kupiłam humus!
- Po co?
- Chcę spróbować. Człowiek powinien być otwarty na nowe smaki!
- I będziesz jadła to, co wychodzi z odległego końca dżdżownicy??
- To humusu nie robi się
z cieciorki?
- A, taki humus...

niedziela, 23 listopada 2014

wczoraj

- Co było wczoraj na obiad?
- Nie pamiętam...
- To dobrze. Dzisiaj będzie to samo!

zamienniki

- Mam taką ochotę na jajecznicę... Może zrobimy sobie na kolację?
- Świetnie! Tylko musisz iść do sklepu po jajka...
- A niby wszystko ma jakieś zamienniki...

sobota, 22 listopada 2014

kupiłaś

- Może w tym roku nie będziemy sobie kupować prezentów na święta?
- No nie wiem...
- A już mi coś kupiłaś?
- Tak.
- To daj mi teraz, a na święta sobie nie będziemy nic kupować.
- Dam Ci na Wielkanoc.
- A co to jest?
- Poduszka z reniferem...

też

- Kupiłam chleb.
- Ja też.
- I masło.
- Ja też.
- A mleko?
- Też.
- A tabletki do zmywarki?
- Zapomniałam...
- Ja też...

delikatności

- Prasuję, prasuję, a pogniecione zagniecenia jak były, tak są...
- Może powinnaś włączyć żelazko? To czasem pomaga...
- Nie skomentuję... Z delikatności nie skomentuję...
- A co? Nie było włączone...?

sobota, 15 listopada 2014

doba

- Wszystko jest pokręcone! Jeśli doba ma 24 godziny, to dlaczego ostatnia godzina ma numer 23? I jak to możliwe, że cała pierwsza godzina każdej doby ma numer zerowy?
- Kupiłaś sobie zegarek?
- Nie. Rozmawiałam z ośmioletnią córką koleżanki, która zadała mi takie pytania.
- I co?
- Powiedziałam, że czas na kolację, bo robi się późno i trzeba iść spać.
- I poszła?
- Tak. Ale najpierw powiedziała mi, że jej marzeniem jest zobaczyć godzinę zero-zero...
- Jak ja bym chciała mieć takie marzenia!
- A ja bym właśnie chciała nie widzieć co noc tej cholernej godziny!
- Każdy ma prawo do swoich własnych marzeń!

środa, 12 listopada 2014

maraton

- Zgłosiłam się na maraton.
- Oszalałaś?! Przecież ty nie dasz sobie rady na maratonie!
- A niby dlaczego?
- Po przebiegnięciu dziesięciu metrów masz zadyszkę! Czy ty wiesz, ile to jest kilometrów?
- A co mnie obchodzą jakieś kilometry?! Ja się zgłosiłam jako wolontariusz do podawania napojów! Dostanę gratis koszulkę, czapeczkę z daszkiem i smycz z logo sponsora.
- Ta smycz cię przekonała...?

karnet

- Chodziłaś na siłownię?
- Nie.
- To skąd masz roczny karnet?
- Dostałam w pracy jako nagrodę.
- I ani razu nie poszłaś?
- Nie pasowało mi.
- Co ci nie pasowało?
- No sama nie wiem... Zmęczenie mi nie pasowało...

niedziela, 9 listopada 2014

etykietach

- Od jakiegoś czasu skład produktów drukują na etykietach tak małą czcionką, że wcale nie da sie tego przeczytać.
- Da się... Trzeba tylko mieć mocniejsze szkła w okularach...
- Okropna jesteś!
- Ale za to cię widzę!

nawigację

- Co tak późno?
- Włączyłam nawigację w telefonie...
- I co?
- Trzy razy prowadziła mnie do tego samego miejsca na jakimś wygnajewie. Wtedy sprawdziłam, jaki adres wpisałam i okazało się, że pomyliłam literkę...
- A co wpisałaś?
- Zamiast ul. Polna wpisałam Rolna...
- Może jednak troszkę to była twoja wina...
- No... może troszkę...

bagażnik

- Kolega z pracy kupił sobie nowe auto. Bagażnik rowerowy dawali w promocji gratis. Natychmiast zamontował bagażnik na dach i hejże na rowerową wyprawę! A gdy wracali, zatrzymał się przed garażem, otworzył pilotem bramę i nie zastanawiając się zbyt długo, wjechał do garażu. Rowery na złom, bagażnik zdemolowany, dach do lakiernika, żona i dzieci do teściowej...
- Nie rozumiem..
- Wjechał do garażu z rowerami na dachu!
- I co?
- Nie zmieściły się!
- A... Teraz rozumiem... Bo myślałam, że wjechał przez zamkniętą bramę...
- Boże, jak to dobrze, że ty nie masz własnego samochodu!