czwartek, 14 sierpnia 2014

obiecałaś

- Pamiętasz może PIN do mojej karty?
- Której?
- Czyli jednak pamiętasz moje PIN-y... A obiecałaś, że zapomnisz!

sukienkę

- Przymierzałam sukienkę, która miała zameczek zapinany z boku. W przymierzalni zameczek się zaciął. Musiałam poprosić o pomoc sprzedawczynię. Nie dała rady go odpiąć. Zawołała koleżankę. Nie odpięły. Zadzwoniły do swojego kierownika, który powiedział, żeby przecięły tę sukienkę nożyczkami i mi ją zdjęły. Zaproponowałam, żeby mi jej na razie nie przecinały, tylko pochodzę sobie w niej trochę i wrócę za kilka godzin. Sukienka i tak będzie musiała być zniszczona, a ja przynajmniej się nią nacieszę.
- I zgodziły się?
- Powiedziały, że jestem bezczelna, że specjalnie zepsułam zameczek żeby wyłudzić sukienkę i że natychmiast ją potną.
- Szkoda...
- Też myślę, że dałabyś radę w domu mi ją odpiąć bez nożyczek...

środa, 13 sierpnia 2014

zawsze

- Yłam u łemhysty i nałehcie hłobił mi pohądek s cionsłem.
- I teraz już zawsze będziesz tak mówić?
- Ale co? Inahej mófię?

Celsjusza

- Ile jest stopni?
- Jakich stopni?
- Celsjusza.
- To nie wiem.
- A jakich wiesz?
- Żadnych, ale wolałam uściślic.

burze

- Zapowiadają burze i gradobicie.
- To może jednak lepiej pójdę do samochodu i zamknę szybę...
- Zostawiłaś otwartą szybę?
- W obliczu nadchodzącej burzy ty potrafisz użalać się tylko nad szybą?!

zaleta

- Podobno mają być jeszcze trudniejsze testy na prawo jazdy.
- To bardzo dobrze. Przynajmniej nie będą dostawali prawka wszyscy młodociani mordercy, szalejący na drogach podpici po nocnych imprezkach.
- Też kiedyś byłaś młoda....
- Ale nie było mnie stać na samochód i to była moja zaleta!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

prawdę

- W synagodze w Sejnach jest wystawa Picassa.
- I co cię tak dziwi? Że w synagodze, czy że Picassa?
- Prawdę mówiąc: że w Sejnach...

wina

- Sąsiad Elizy potrącił jakiegoś rowerzystę na skrzyżowaniu.
- Czyja była wina?
- Nie jestem pewna, ale przypuszczam, że jego kolegi z postawówki... To taki typ, że nigdy się nie przyzna do błędu...

wtorek, 29 lipca 2014

sąsiadka

- Sąsiadka Elizy kupiła sobie wysięgnik do telefonu. Taki kij rozciągany. Nasadza na niego telefon i robi sobie zdjęcie. I wtedy nie widać, że sama sobie je zrobiła, tylko każdy myśli, że ktoś inny jej zrobił...
- Która?
- Co: która?
- Która sąsiadka?

sobota, 26 lipca 2014

dzwonek

- Jak się zmienia dzwonek?
- Idzie się do sklepu elektrycznego i kupuje się nowy!
- W telefonie!
- A, to nie wiem...

mówiłam

- Ale zmokłam!
- Mówiłam, żebyś wzięła parasol!
- A ty ciągle z tymi zwierzeniami...

środa, 23 lipca 2014

potwierdzić

- Jak mogłaś powiedzieć, że mam tyle lat, co mam!?
- Zaskoczyłaś mnie...
- Nie mogłaś po prostu potwierdzić?
 -Ale co miałam potwierdzić? Że masz 25 lat,  że nie farbujesz włosów, czy że nie chcesz sobie zrobić implantu jedynek?
- Wszystko. Następnym razem potwierdzaj wszystko. Masz jeszcze jakieś wątpliwości?
- To też mam potwierdzić?

czym

- Czym się wywabia plamy od atramentu?
- Nie wiem. Wiem natomiast czym się wywabia właścicieli takich plam...


widziałam

- Widziałam już ten mecz.
- Przecież to jest na żywo...
- Tak? To widocznie widziałam przedpremierowy pokaz, albo coś... No w każdy mrazie na tym meczu co oglądałam jeden też był ubrany na czarno.
- To jest sędzia...

zupę

- To ja zamawiam zupę pomidorową, a na drugie kotlet schabowy z surówką.
- Przyszłaś do restauracji i zamawiasz dokładnie to, co jemy od tygodnia w domu?!
- W takim razie na deser placek z zakalcem i spleśniałą konfiturę z malin...

wtorek, 22 lipca 2014

No...

- Idziesz do biblioteki?
- No...
- Pożycz mi coś fajnego, najlepiej jakiś kryminał, ale nie skandynawski, bo już ich dużo czytałam i może się powtórzyć... Najlepiej jakiś polski. Tylko nie tej kobiety, która pisze o Mazurach. Albo jakąś biografię. Tylko nie autobiografię.
- No...
- Czy ty mnie słuchasz?
- Poczekaj chwileczkę, bo rozmawiam przez telefon... No...

wieś

- Zlikwidowali jakąś wieś.
- Na Ukrainie?
- Chyba u nas.
- Jak to zlikwidowali?
- Sama zobacz. Ma powstać komisja w sprawie likwidacji wsi.
- To jest WuEsI.
- Nie mów nikomu, dobra...?

niedziela, 20 lipca 2014

piątek, 18 lipca 2014

chce

- Co tak siedzisz?
- Nic mi się nie chce.
- To idź spać.
- No przecież mówię, że mi się nie chce...

raz

- Rozumiesz?
- Rozumiem.
- To zaczynamy.
- Tylko jeszcze przypomnij mi raz, o co tu chodzi...