środa, 2 kwietnia 2014

uczciwości

- Zgubiałam torebkę w aptece. Pogadałam z panią farmaceutką o braku uczciwości w narodzie i przeprosiłam za kłopot. A gdy wróciłam załamana do samochodu, okazało się, że torebka stoi obok bagażnika. Położyłam ją tam na chwilę, gdy zakładałam płaszcz...
- A brak uczciwości?
- Będzie na przyszłość, jak znalazł!

poniedziałek, 31 marca 2014

zapominam

- Moja pamięć jest selektywna.
- Każdy ma selektywną pamięć...
- Ale moja pamięć jest tak selektywna, że zapominam o terminach, datach, ważnych rzeczach, ale później niestety nie umiem zapomnieć, że wszystko zawaliłam...

trudnym

- Wiesz, że on się interesuje historią dynastii habsburskiej?
- Nie sądziłam, że można się interesować czymś tak trudnym do wymówienia...

metodę

- Pamiętasz ze szkoły metodę najmniej korzystnego przypadku?
- A to było na polskim, czy na kulinarnych?

niezmienionych

- Przestawiłaś zegarek w kuchni?
- Nie pamiętam... Przyczepmy kartkę do każdego zegarka, na którym jest zmieniona godzina.
- Chyba powinnyśmy napisać na tej kartce, że godzina jest już zmieniona, bo za chwilę nie będziemy pewne, czy przyczepiałyśmy do tych zmienionych, czy do tych niezmienionych...

natomiast

- W Nowej Zelandii są podobno ogromne pająki...
- A u nas są natomiast ogromne pajęczyny. Zwłaszcza w przedpokoju!

olej

- Zamiast oliwy z oliwek będziemy od dzisiaj stosowały olej rzepakowy. Jest zdrowszy, ma więcej witamin, jest lepiej przyswajalny, zawiera więcej kwasów omega-coś-tam, ma przyjemniejszy zapach i jest tańszy.
- Tańszy - to jedyne rozumiem!

piątek, 28 marca 2014

buta

- Zgubiłam jednego buta.
- Gdzie?
- W sali konferencyjnej.
- A jak to zrobiłaś?
- Zdjęłam obydwa podczas zebrania. A jak zebranie się skończyło, to mogłam namacać stopą tylko prawego. Lewy zniknął. Poczekałam aż wszyscy wyjdą z sali konferencyjnej, po cichu wyszłam w jednym bucie i w szatni założyłam zapasowe buty mojej koleżanki...
- A ten jeden w sali?
- Przecież nie mogłam potem iść go szukać! Nie chciałam wyjść na idiotkę!

czwartek, 27 marca 2014

ochotę

- Masz ochotę na tofu?
- Nie lubię tofu.
- A jadłaś kiedyś?
- Nie. To jest nielubienie wrodzone.

przyczepiony

- Pomóż mi szukać tego paragonu!
- Jakiego?
- Od lodówki!
- A po co ci teraz paragon od lodówki?
- Bo do niego był przyczepiony paragon od butów, a muszę je jutro zanieść do reklamacji...

test

- Zrobimy sobie test na inteligencję w internecie?
- Zacznij pierwsza.
- Razem! Zróbmy razem, to będziemy miały więcej punktów!

geniusz

- Po co niektórzy ludzie używają obu imion?! To jakieś szaleństwo! Taki na przykład Konstanty Ildefons Gałczyński. Musiał mieć pokręconą mamusię, że mu coś tak ohydnego w papiery wpisała! I po co on tym się jeszcze chwalił? Na jego miejscu modliłabym się, żeby tylko nikt nie odkrył tego szkaradztwa. Ildefons?! No tragedia, a nie imię!
- Wydaje mi się, że on to imię przyjął już jako dorosły człowiek...
- No tak... Niepospolita osobowość, to i imię niepospolite sobie wybrał... Nie ma się co dziwić... Geniusz to geniusz... Bez dwóch zdań...

kawior

- Jak można jeść kawior!? Przecież to są jaja ryb!
- A co chcesz na śniadanie?
- Jajecznicę na szynce.

nigdy

- Już nigdy nie pójdę do Tesco!
- Mocne, zważywszy, że w Tesco jest twoja ulubiona bryndza...
- W takim razie: już nigdy dzisiaj!

jedną

- Cholerne soczewki kontaktowe! To wszystko przez ciebie! Mówiłaś, że zakładanie to pikuś!
- Ja zakładam w pół minuty!
- A ja godzinę temu założyłam jedną. Teraz nie mogę jej zdjąć, ani nie mogę założyć tej drugiej. Bez okularów nic nie widzę, bo mam jedną soczewkę. A w okularach nic nie widzę, bo znowu mam jedną cholerną soczewkę!
- Ale kupiłaś dwie, tak?
- Nie. Półtorej!

oglądać

- Wyłącz ten film! Jak możesz oglądać dokumenty z obozów koncentracyjnych?!
- A co mam oglądać?
- A co jest?
- Milczenie owiec, Szeregowiec Ryan i jakieś reality...
- No dobra... Daj te obozy...

środa, 26 marca 2014

wtorek, 25 marca 2014

Księżyca

- Nie rozumiem, o co chodzi z przypływami i odpływami...
- To jest proste. One zależą od umiejscowienia Księżyca. Ksieżyc obraca się wokół Ziemi i przyciąga masy oceaniczne. Wtedy w obszarze kuli ziemskiej, który jest poddany najsilniejszej grawitacji Księżyca...
- Czekaj! A jak ty tłumaczysz coś, co nie jest proste?

fale

- Jak daleko jest na Bornholm?
- Tak daleko, że jak są duże fale, to zdążysz mieć chorobę morską.

testament

- Co to jest?
- Uczyłam się twojego podpisu.
- Chcesz podrabiać mój podpis?
- Pomyślałam, że muszę się go nauczyć, bo jeśli przypadkowo umrzesz, to muszę napisać za ciebie testament...
- A za siebie napisałaś?
- Nie. Przecież bez problemu napiszę za siebie po twojej śmierci...