sobota, 27 lipca 2013

zastanawiam

- Zastanawiasz się czasami nad angielskimi słowami?
- Co?
- Na przykład takie: misunderstanding. Nieporozumienie. Składa się z dwóch słów: stracić i zrozumienie. Czyli to jest utracone rozumienie, a to już zupełnie coś innego...
- Piłaś coś?
- Herbatę, a co?
- Zastanawiam się, czy ta filozofia to problem zewnętrzny, czy wewnętrzny...

piątek, 26 lipca 2013

wychodzimy

- To co, wychodzimy?
- Już jestem gotowa. Jeszcze tylko dokończę makijaż i już zakładam buty... Jeszcze tylko znajdę moją komórkę... O już! I jeszcze tylko wezmę sweter...
- Daj znać, jak będziesz w połowie...
- W połowie czego? Ach, czekaj, miałam wziąć połówkę arbuza, bo mnie prosili... A co ty jesteś taka wściekła?

powróż

- Sama nie wiem, co mam zrobić...
- Powróż sobie z Biblii. Otwórz ją na dowolnej stronie i przeczytaj pierwsze lepsze zdanie. Ludzie tak robią i podobno w ten sposób znajdują rozwiązanie wszystkich problemów!
- A jak wyjdzie mi, że mam jednak jechać do tej kobiety i wyjaśnić jej całą sprawę?
- Nie, no daj spokój! Przecież nie będziesz miała w Biblii aż tak dokładnej instrukcji! A każdą bardziej ogólnikową zinterpretujesz tak, żeby ci pasowało!

napisz

- Napisz mu jeszcze, że nastepnym razem pomalujemy mu szybę farbą olejną!
- Albo, że przedziurawimy mu oponę!
- Dwie! Wtedy nie będzie mógł zmienić koła!
- Albo na lusterka przykleimy mu naklejki z autkami!
- No, już mi lepiej!
- Tak. Takie pisanie listów do sąsiadów bardzo pomaga.
- Pójdziesz go teraz ze mną włożyć za wycieraczkę?
- No coś ty!? Nie sądziłam, że ty go chcesz gdzieś wkładać! Myślałam, że  piszemy tylkoterapeutycznie!

ekologiczne

- Widziałam w sklepie dwa rodzaje kredek: plastikowe i drewniane. Na plastikowych było napisane, że są ekologiczne, bo nie zużyto do ich produkcji drewna. A na drewnianych było napisane, że są ekologiczne, bo właśnie zrobiono je z drewna.
- Rysowanie kredkami jest generalnie nieekologiczne, bo rysuje się na papierze, a papier robi się z drewna, a drewno uzyskuje się z dwustuletnich drzew z puszczy amazońskiej.
- No właśnie. A poza tym ja nie lubię rysować. Jestem tak ekologiczna jak dżdżownica w kompoście!

szarlotka

- Jedno jajko, szklanka cukru, szklanka mąki, łyżeczka proszku do pieczenia...
- Daj pół szklanki cukru. Cała szklanka to za dużo.
- ... cztery duże jabłka...
- Weź dwa jabłka. Nie lubię, jak jest tak dużo jabłek.
- ... dwie łyżeczki cynamonu...
- Wsyp jedną. Potem cała szarlotka smakuje tylko cynamonem.
- ... i pół łyżki cykuty, żeby otruć marudną siostrę.
- Wsyp całą. Żeby dla ciebie też starczyło!

zmarzłam

- Chyba wysiadło ogrzewanie w moim pokoju. Tak zmarzłam, że aż musiałam o trzeciej w nocy założyć skarpetki!
- No coś ty!? A ja tylko zamieniłam wieczorem nasze kołdry! To teraz też będziesz się upierać, że one są takie same?

obiad

- Co będzie dzisiaj na obiad?
- A co masz ochotę przygotować?

środa, 24 lipca 2013

sprzątam

- W ramach sobotnich porządków musisz też coś zrobić! Nie będzie już więcej tak, że tylko ja wszystko sprzątam, muszę cię ciągle pilnować, żebyś wszystko dobrze zrobiła, a ty tylko się obijasz!
- No dobra! Możemy się jakoś podzielić! Ja biorę obijanie i pilnowanie!

wtorek, 23 lipca 2013

środowisko

- Postanowiłam dbać bardziej o środowisko.
- Będziesz kupowała zdrową żywność i przejdziesz na wegetarianizm?
- Zwariowałaś? Nie będę prasować ręczników!
- A co to ma wspólnego ze środowiskiem?
- Będę zużywać miej prądu, a prąd to węgiel, emisja szkodliwych gazów, zanieczyszczenie powietrza i efekt cieplarniany.
- Świetny pomysł! Bardzo mi się
to podoba!! Tylko, że ja nazwałabym to raczej: lenistwo...

niedziela, 21 lipca 2013

reklamówki

- Znowu kupiłaś te foliowe reklamówki? Przecież to jest złodziejstwo! Oni sprzedają torbę, która ma ich logo. I w ten sposób się reklamują. A to przecież oni ci powinni płacić za to, że nosisz reklamę ich sklepu!
- Dzięki za wykład, ale nie kupiłam. Miałam stare, złożone w torebce.
- Zbierasz w torebce jednorazowe reklamówki foliowe?
- Czy ty możesz się czemuś nie dziwić?

uczulona

- A sprawdziłaś, czy ten krem nie ma tego czegoś, na co jesteś uczulona?
- Nie.
- Ale dlaczego?
- Bo na tym kremie skład jest napisany takimi małymi literkami, że musiałabym kupić chyba mikroskop elektronowy, żeby to przeczytać. Więc stwierdziłam, że ewentualne kupno nowego kremu jest tańsze...

sobota, 6 lipca 2013

szukasz

- Zgubiałam parasol.
- Ten?
- No wiesz! Nie mogłaś mi go dać rano?
- A skąd miałam wiedzieć, że szukasz akurat parasola?
- Bo pada deszcz!
- A może ja myślałam, że szukasz kaloszy, które z kolei stoją koło kaloryfera w sypialni...?

namiot


- Może pojedziemy sobie pod namiot? Będzie jak za dawnych lat...
- Pod namiot? I miałabym spać w spiworze? A nie czytałaś o tym, że jadowity wąż może wślizgnąć się człowiekowi do śpiwora?
- I co, śpi tam?
- No nie wiem, czy śpi, ale wolałabym nie sprawdzać!
- Ale w Polsce chyab nie ma jadowitych węży. Są tylko jadowite komary...
- Też ich nie chcę w śpiworze. Nie jadę.

środa, 3 lipca 2013

lewej

- Podnieś tu. Z lewej. No z lewej. Nie tu! Z lewej!
- No, podnoszę z lewej!
- Ale z mojej lewej!
- To dlaczego nie powiesz, że z twojej lewej?
- Bo to i tak nic nie zmieni. Mnie się kręci, która jest moja lewa, a ty i tak się nie połapiesz, która jest twoja.

kryzys

- Mam za mało hemoglobiny, żelaza, potasu i leukocytów.
- To brzmi jak jakiś kryzys logistyczny w fabryce broni palnej!
- Tak... Bo to jest kryzys logistyczny w fabryce broni, tylko jeszcze nie wypaliło...

naciowy

- Kupiłam seler naciowy!
- Ale ja nie lubię naciowego!
- Dlatego kupiłam!

niedziela, 30 czerwca 2013

deszcz

- Widzisz tę czarną chmurę? Myślisz, że z niej spadnie deszcz?
- A czy ja się znam na zwieraczach u chmur?

pająka

- Dlaczego znowu nie sprzątnęłaś podłogi?
- Bo jak ostatnio sprzątałam, to wciagnęłam do odkurzacza pająka!
- I co?
- I teraz się boję, że on to przeżył i mieszka w środku!
- To nie powinnaś również wchodzić do kuchni, bo jak byłam mała, to mama zabiła na ścianie w kuchni wielkiego pająka z białą kulką na brzuchu!
- Naprawdę?
- I co? Nic, tylko śmierć głodowa!
- To w kuchni już dawno się przedawniło. A ten w odkurzaczu to całkiem świeża sprawa...

rowerze

- Beznadziejna jest ta jazda na rowerze!
- Pojechałaś do pracy na rowerze?
- Tak. I co to za sens, jeśli potem musiałam na nim wracać?