sobota, 6 lipca 2013

szukasz

- Zgubiałam parasol.
- Ten?
- No wiesz! Nie mogłaś mi go dać rano?
- A skąd miałam wiedzieć, że szukasz akurat parasola?
- Bo pada deszcz!
- A może ja myślałam, że szukasz kaloszy, które z kolei stoją koło kaloryfera w sypialni...?

namiot


- Może pojedziemy sobie pod namiot? Będzie jak za dawnych lat...
- Pod namiot? I miałabym spać w spiworze? A nie czytałaś o tym, że jadowity wąż może wślizgnąć się człowiekowi do śpiwora?
- I co, śpi tam?
- No nie wiem, czy śpi, ale wolałabym nie sprawdzać!
- Ale w Polsce chyab nie ma jadowitych węży. Są tylko jadowite komary...
- Też ich nie chcę w śpiworze. Nie jadę.

środa, 3 lipca 2013

lewej

- Podnieś tu. Z lewej. No z lewej. Nie tu! Z lewej!
- No, podnoszę z lewej!
- Ale z mojej lewej!
- To dlaczego nie powiesz, że z twojej lewej?
- Bo to i tak nic nie zmieni. Mnie się kręci, która jest moja lewa, a ty i tak się nie połapiesz, która jest twoja.

kryzys

- Mam za mało hemoglobiny, żelaza, potasu i leukocytów.
- To brzmi jak jakiś kryzys logistyczny w fabryce broni palnej!
- Tak... Bo to jest kryzys logistyczny w fabryce broni, tylko jeszcze nie wypaliło...

naciowy

- Kupiłam seler naciowy!
- Ale ja nie lubię naciowego!
- Dlatego kupiłam!

niedziela, 30 czerwca 2013

deszcz

- Widzisz tę czarną chmurę? Myślisz, że z niej spadnie deszcz?
- A czy ja się znam na zwieraczach u chmur?

pająka

- Dlaczego znowu nie sprzątnęłaś podłogi?
- Bo jak ostatnio sprzątałam, to wciagnęłam do odkurzacza pająka!
- I co?
- I teraz się boję, że on to przeżył i mieszka w środku!
- To nie powinnaś również wchodzić do kuchni, bo jak byłam mała, to mama zabiła na ścianie w kuchni wielkiego pająka z białą kulką na brzuchu!
- Naprawdę?
- I co? Nic, tylko śmierć głodowa!
- To w kuchni już dawno się przedawniło. A ten w odkurzaczu to całkiem świeża sprawa...

rowerze

- Beznadziejna jest ta jazda na rowerze!
- Pojechałaś do pracy na rowerze?
- Tak. I co to za sens, jeśli potem musiałam na nim wracać?

czwartek, 27 czerwca 2013

wizytę

- Przegapiłam wizytę u dermatologa! Umawiałam się dwa miesiące temu i zupełnie mi wyleciało z głowy...
- A dlaczego się umawiałaś?
- Bo miałam wysypkę na nodze. Już mi zniknęła, ale była bardzo swędzącą.
- To dobrze, że nie poszłaś, skoro już ci nic nie jest...
- No wiesz... Zawsze coś bym wynalazła... Szkoda wizyty... Podobno specjalista i do tego miły...

środa, 26 czerwca 2013

rolce

- Gdzie są chustki do nosa?
- Skończyły się. Weź chustki w rolce.
- Jakiej rolce?
- No, chustki w rolce... Te, co wiszą w toalecie przy sedesie...

korzenie

- Konopielska mówiła, że jej rodzina ma swoje korzenie we Francji. Podobno jakiś jej przodek przyjechał tu z królem, czy kimś takim i założył ród.
- Konopielskich? To ciekawe, jak się jej nazwisko nazywało w oryginale...
- Co nuop el-ski jak sądzę.
- No coś ty! Końcówka -ski jest typowo nasza. Oni się mogli nazywać Conuopelskę.
- Brzydko...
- Jasne, że brzydko...

wyrywał

- Tak mnie wkurzył ten dentysta, że nawet nie poczułam, jak mi zęba wyrywał... Cholerny konował...
- A może on tak specjalnie...?
- Myślisz, że specjalnie wkurza pacjentów, żeby ich nie bolało?
- Oszczędza na środkach przeciwbólowych...
- To chyba jakaś chińska metoda...

piątek, 21 czerwca 2013

niż

- Dzisiaj usłyszałam, jak gość w telewizji powiedział: niż demograniczny...
- Ciekawe, czy takiemu niżowi też się zapobiega w sypialni...
-Chyba raczej w sypialnianym... Wagonie...

środa, 19 czerwca 2013

plamę

- Masz plamę na bluzce!
- To taki wzór!
- Fajny... Oryginalny... Ale wygląda jak tłusta plama...
- Gdzie?
- No tu!
- A, to faktycznie plama!

upałów

- Jak ja nie znoszę tych upałów...
- Mrozów też nie lubiłaś!
- Mrozów nie lubiłam zimą! A upałów nie lubię latem!
- No tak... Ale teraz jest wiosna... Ale oczywiście to niczego nie zmienia...

chcesz

- Jakie masz ładne klapki!
- To są twoje klapki! Dałaś mi je jakieś trzy lata temu, bo ci się nie podobały, pamiętasz?
- A nie uważasz, że skoro ja ci je kiedyś dałam, to grzecznie byłoby, gdybyś teraz ty mi je dała?
- Dam ci coś innego... Czekaj.... Chcesz skarpetki?

budzik

- Nastawiłam sobie budzik na 6. Gdy zadzwonił, przestawiłam go na 6.15, bo uznałam, że prasowanie zajmie mi mniej czasu. Gdy znowu zadzwonił, przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że nie muszę przecież myć włosów. Przestawiłam go na 6.45. Gdy znowu zadzwonił dotarło do mnie, że i tak nie zdążę, więc go wyłączyłam i poszłam spać!
- To bardzo ciekawe! Bo ja za każdym razem, gdy ten cholerny budzik dzwonił, musiałam tu przychodzić, budzić cię i mówić, żebyś go w końu wyłączyła! Trzy razy!
- Nie narzekaj! Ja miałam gorzej! To na mnie spoczywa ciężar podejmowania decyzji!

wtorek, 18 czerwca 2013

zapomniałam

- Łuszczy ci się strasznie skóra na nosie!
- Wiem. Zrobiłam sobie wczoraj pilling enzymatyczny...
- To nie wiesz, że takich rzeczy nie robi się dzień przed imprezą?
- Wiem. Ale zapomniałam.
- O czym? O imprezie, czy o tym, że się nie robi?
- Już sama nie wiem, o czym bardziej...

chowaj

- Zobacz, to są moje skarpetki. Mają tu paski, widzisz? Nie chowaj ich do swojej szuflady, bo ja ich potem nie mogę znaleźć!
- Dobrze.
- Ciekawe, czy to coś pomoże...
- Nie pomoże, bo to ty ostatnio chowałaś skarpetki i swoje włożyłaś właśnie do mojej szuflady...

wygrałaś

- Pójdziemy do opery?
- Ale po co?
- Dobra. Wygrałaś konkurs na najbardziej durną odpowiedź na pytanie!