- Zagotowałaś rosół?- No... Sam się zagotował. Ja go tylko postawiłam na gazie...
- Wyszłam rano na schody i zauważyłam, że jakiś dureń rozsypał ziemię przy naszych drzwiach. Już miałam nakleić kartkę, żeby chołota wzięła się do sprzątania, gdy przypomniałam sobie, że ty wczoraj wieczorem przyniosłaś do domu dracenę...
- Umówiłaś mnie do tego lekarza?
- Dawniej kupowaliśmy wszystko hurtem, bo "rzucili", a teraz kupujemy hurtem, bo... No właśnie... Bo co?
- Wiesz, że z wody mineralnej nie da się zrobić kostek lodu?
- Kupiłam puszkę małży na próbę.
- Kobieta w urzędzie zapytała mnie, czy mam akt ślubu...
- Jak to dobrze, że my nie mamy dużo kasy... Dzięki temu nie jadamy obiadów za 2 koła w knajpach. Dzięki temu nikt nas nie nagrywa. Dzięki temu możemy spać spokojnie, nie obawiając się, że ktoś opublikuje nasze durne rozmowy...
- Boli mnie kark...
- Wysiadły dzisiaj korki... Miałam okazję się dowiedzieć, że korek z napisem: 'kuchnia' jest od łazienki, z napisem 'przedpokój i łazienka' jest od sypialni i kuchni, a z napisem 'pokoje' jest od przedpokoju, dwóch gniazdek w jadalni i małej lampki w gabinecie... Niestety żaden z nich nie obsługuje gniazdka, do którego podłączony jest komputer...