środa, 2 lipca 2014

obchodzi

- Kobieta w urzędzie zapytała mnie, czy mam akt ślubu...
- A co ją to obchodzi?
- Chyba jednak obchodzi, bo pomyłkowo zaznaczyłam rubrykę, że jestem mężatką, a potem niezbyt uprzejmie powiedziałam jej, że nie mam żadnego cholernego aktu ślubu i wtedy po kilku kolejnych zdaniach wezwała kierownika i musiałam iść do specjalnego gabinetu i spisali protokół...
- Wezwali policję?
- Nie. Ochronę. Ale ci też byli młodzi i przystojni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":