Zdecydowanie kubek z jaszczurkom mi sie podoba. Szczegolnie to odwrocenie barw; kubek w powloce salamandry (prawie) i zolta jaszczurka (pewnie pustynna). Stokrotke tez skojarzylam z osmiornica po kolorach oceanowego kubka... Najwazniejsza jest radosc tworzenia. Potem radosc patrzenia. Na koncu radosc interpretacji. Radosc oceny to juz inna radosc. :)))
Dlaczego mi sie wydaje, ze je juz widzialam?
OdpowiedzUsuńWersja niewypalona w piecu już się tu pojawiła 🤣
UsuńNIE BIJ, NIE KRZYCZ ale w wersji niebieskiej przed ostatecznym wypaleniem bardziej mi się podobały. Co nie zmienia faktu że zdolnaś niesłychanie ;)
OdpowiedzUsuńNiewypalone szkliwo jest proszkiem, nałożonym na glinie. Nie da się tego zachować 🤣
Usuńa szkoda :D
UsuńSliczne oba Kalino. Bardzo dobrze się wypaliły. Podoba mi się Twoja wariacja jaszczura ale stokrotka chyba nawet bardziej.
OdpowiedzUsuńNiskie szkliwa zdecydowanie lepiej zachowują się w tym piecu. Gdyż piec nie dopala 🙄
UsuńMój mąż (biolog) nazwał tę stokrotkę ośmiornicą. Dodam na marginesie, że będąc ośmiornicą, miałaby 10 ramion 😉
UsuńNabrały głębi, piękne!
OdpowiedzUsuńNo i herbata z nich wspaniale smakuje.😉
UsuńZdecydowanie kubek z jaszczurkom mi sie podoba. Szczegolnie to odwrocenie barw; kubek w powloce salamandry (prawie) i zolta jaszczurka (pewnie pustynna). Stokrotke tez skojarzylam z osmiornica po kolorach oceanowego kubka... Najwazniejsza jest radosc tworzenia. Potem radosc patrzenia. Na koncu radosc interpretacji. Radosc oceny to juz inna radosc. :)))
OdpowiedzUsuńTak. Wszystko się zgadza. I radość picia kawy. To ostatnie stadium tego procesu 😉
UsuńKubeczki dla koneserów:-)
OdpowiedzUsuńBiologicznych
Usuń