Co najważniejsze, Kalina nie będzie drugi raz operowana.
Leki, rehabilitacja i cierpliwość. Pilna wizyta u neurologa, ale bez groźby wiercenia we łbie.
Jak niewiele potrzeba, żeby człowiek był zrelaksowany i szczęśliwy.
No i nie ma wznowy.
Wznowa - jakie to głupie słowo.
A ja ciesze sie razem z Toba. Kciuki pomogly!
OdpowiedzUsuńOj,to super,Kalino !
OdpowiedzUsuń"Leki, rehabilitacja i cierpliwość" i czas. Potrzebny jest czas!
OdpowiedzUsuńUściski posyłam
OdpowiedzUsuńKalino, bardzo mnie ucieszył ten wpis! Bardzo! Cieszę się razem z Tobą i przytulam❤️
OdpowiedzUsuńUfff
OdpowiedzUsuńJak to dobrze take wieści z rana przeczytać.
Bądź dobra dla siebie💚
czyli jednak dobre wieści. Kciuki działają.
OdpowiedzUsuńKalino! Tak musiało być:🥰Tyle dobrych mocy musiało zadziałać!
OdpowiedzUsuńOjesooo Kalino jak dobrze. Wczoraj nie miałam siły ci napisac
OdpowiedzUsuńo jak dobrze
OdpowiedzUsuń