może Kalina musi odpocząć mentalnie, emocjonalnie i jak tam jeszcze potrzebuje. Dobrze, że dała głos/znak, że żyje :) ja wybywam na urlop ale będę o Kalinie myśleć i jej rekonwalescencji :*
jeśli nic jest pojemne, to może na jakiś czas zastąpi "coś". choćby dla odmiany, żeby nie wpadać w rutynę zbyt głęboko. intensywne życie też potrafi się przejeść i przejście w stan spoczynku może być godną rozważenia alternatywą.
Przecież i tak żyjesz, to po co Ci motywacja? :-) Nie do końca jestem przekonana, że zdanie powyżej Cię rozśmieszy. Ale co tam. Po troszku, po troszku. Niech się dzieje dobrze.
może Kalina musi odpocząć mentalnie, emocjonalnie i jak tam jeszcze potrzebuje. Dobrze, że dała głos/znak, że żyje :) ja wybywam na urlop ale będę o Kalinie myśleć i jej rekonwalescencji :*
OdpowiedzUsuńDo wszystkiego potrzebna jest jakaś wewnętrzna siła. Nawet do odpoczynku,...
Usuńjeśli nic jest pojemne, to może na jakiś czas zastąpi "coś". choćby dla odmiany, żeby nie wpadać w rutynę zbyt głęboko. intensywne życie też potrafi się przejeść i przejście w stan spoczynku może być godną rozważenia alternatywą.
OdpowiedzUsuńChyba nie chodzi mi o stan spoczynku, tylko stan braku czegokolwiek...
UsuńKalino podrzucam Ci motywację UWAGA LECI.
OdpowiedzUsuńZłapałaś?
Usciskuje
Dziękuję. Rzucaj co jakiś czas.
UsuńPrzecież i tak żyjesz, to po co Ci motywacja? :-)
OdpowiedzUsuńNie do końca jestem przekonana, że zdanie powyżej Cię rozśmieszy.
Ale co tam. Po troszku, po troszku. Niech się dzieje dobrze.
Wszystko wiem. I o troszku i o powoli. Ale psychika powyginana...
Usuńmnie pomogły antydepresanty
OdpowiedzUsuńZaczęłam je brać miesiąc przed operacją, więc w idealnym momencie. Biorę teraz dwa leki. Ale i tak czarna dziura mnie pożera...
Usuń"Nic". To tez jakies "cos". Nie wierze w idealne nic. Nic a nic!!!!
OdpowiedzUsuńOj, wierzę...
UsuńOdpoczywaj, ważne że jesteś :)
OdpowiedzUsuńOdpoczywam z poczuciem winy. Nie odpoczywam też z tym samym poczuciem...
UsuńKalino, jak ja Cię rozumiem! U mnie to samo! Jak to przezwyciężyć???
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia. Rozmawiam z ludźmi, a oni mi zazdroszczą siły. I to brzmi jak największy żart. Siły?!? Nie mam jej kompletnie.
UsuńKAZIMIERZ WIERZYŃSKI
OdpowiedzUsuńLeżę na łące,
Nikogo nie ma: ja i słońce.
Ciszą nabrzmiałą i wezbraną
Napływa myśl:
- To pachnie siano.
Wiatr ciągnie po trawach z szelestem,
A u góry
Siostry moje, białe chmury,
Wędrują na wschód.
Czy nie za wiele mi, że jestem?
Wzięłam ten wiersz stąd.
https://echmarychachacotyrobisz.blogspot.com/2024/06/diabelskie-ptaki-czy-ot-latajacy.html
Cudowny! Dla mnie jest za wiele, że jestem...
UsuńPrzytulam. Delikatnie. Rozumiem.
OdpowiedzUsuńDziękuję ❤️
Usuń