Burze, ulewy, gradobicia - Kalina wie, że kwiecień plecień, ale to nie znaczy, że Kalina wyraża na to zgodę.
Nie i nie.
Pogoda powinna być umiarkowana. Łagodne słońce i od czasu do czasu obfity, acz łagodny deszcz.
Do tego temperatury umożliwiające chodzenie bez skarpetek.
I pełna puszka z kawą w domu.
I wygodniejsza lampka przy łóżku, bo przy tej zupełnie źle się czyta.
A gdyby ktoś robił Kalinie śniadanie do łóżka to już nawet mogłaby od czasu do czasu przejść w okolicy jakaś burza.
Kalina jest na zwolnieniu lekarskim, ale wie, że w pracy syf. Wypełzły problemy, zamiatane od dawna pod dywan. Dobrze, że Kaliny tam teraz nie ma. Źle, że docierają do niej strzępki informacji i stresuje się niepotrzebnie.
Nie sresuj się, wyłącz pracę ze swojego życia aktualnie. Ty jesteś najważniejszą osobą dla siebie. I kropka. Oby wszystko poszło dobrze,sprawnie i zdrowo się skończyło Kaluno. Trzymam kciuki, myślę i przesyłam moce😘😘😘❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńCo do aury myślę tak samo
Czytam, czytam i czytam i znajduję dużo optymistycznych informacji. o mojej chorobie. Że przeważnie bez powikłań - to najważniejsze.
UsuńKalino, to juz nie Twoja w tej chwili sprawa, niech sie dzieje wola nieba, a Ty skupiaj sie na sobie i nie pozwol nikomu donosic o stresujacych wydarzeniach.
OdpowiedzUsuńOraz jestem w Twojej druzynie pelnej niezgody na warunki pogodowe, wczoraj wlaczylismy znow ogrzewanie w chalupie, bo dlonie i stopy chcialy odpasc z zimna. Na weekend zapowiadaja opady sniegu!
Mój mąż też potajemnie włącza ogrzewanie, gdy nie widzę ;-) Śnieg wykluczam. Zamarzłaby mi moja łąka kwietna! Już pięknie wschodzą małolisteczkowe rośliny.
UsuńDobrze robi Twoj maz, bo ostatnie, czego bys teraz potrzebowala, to jakies glupie przeziebienie. A snieg moze i spadnie, ale nie polezy, bo temperatury maja byc jednak dodatnie.
UsuńWidok skrzynek z roślinami na balkonie wypełnionych ryżowatym gradem był dość przykry. Śniegu nie chcę już oglądać ;-)
UsuńAura jest taka jaka jest. Nic nie poradzimy. U mnie tez pada sniezek i upaly na plusie. Plus dwa albo 3. W nocy tylko minus 4. Kupiony bratek w donicznie mi umarzl. Kupie nastepnego. Do skutku. Chocby dopiero na jesieni. :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia sle troche z zimy, troszeczke z wiosny (z wiosny bardzo wczesnej) bo wyglada na to, ze tego potrzebujesz teraz jak i w maju.
Ale co sobie na pogodę ponarzekamy, to nasze ;-)
UsuńTo szczera prawda! I taki bezpieczny temat.
UsuńNasze miasta u schyłku antropocenu wyglądają jak wyglądają, wszędzie spływa woda...
OdpowiedzUsuńMiej dobry czas i zostaw szkołę, to już nie Twoje zmartwienia, buziaki ciepłe.
U Was też betonoza? Myślałam, że Irlandia ostała się zielona...
UsuńMamy małe miasteczka, to i betonu mniej, zieleń na zewnątrz właśnie wybuchła i jest znaczenie lepiej.
UsuńZależy ile będzie zwolnienia jak dużo to syf przestanie docierać 😉 u mnie przestał a jak miał wrócić to się zwolniłam 🤣
OdpowiedzUsuńTeż u mnie leje a było już tak pięknie 😍
U mnie albo silne słońce, albo nieziemska ulewa. Na zmianę. Jakby tylko skrajne działania miała pogoda w planie.
Usuń