W kategorii cudu należy rozważać to, że Kalina zdążyła do pracy.
Mycie zębów podczas robienia herbaty, suchy chleb do ręki, pierwsza para butów która wpadła w ręce.
Ból głowy na długie godziny.
Wczoraj były u nas 3 burze. Ciśnienie zmieniało się co kilka godzin: z niskiego na bardzo niskie, potem znowu jeszcze niższe i wreszcie takie, że można już było tylko leżeć i dyszeć.
Nie narzekam na lato. Zima jest zła i nawet przed burzą nie tęsknię za mrozem ;-)
dowiedziono naukowo, że ludzie bezrobotni mają mniej czasu i ciągle sie nie wyrabiają niż Ci pracujący i tak samo dowiedziono, że jak sie zaśpi to jest się szybciej gotowym i w pracy niż jak sie wstanie z naddatkiem o wiele za wcześnie :D
OdpowiedzUsuńNie wiem na czym ten fenomen polega ale oba sprawdziłam i tak jest !
Faktycznie! Dobre! :-)
Usuńi ja mam trzydziestoletnie doświadczenie w tej materii - odkąd zaczęłam sama ogarnianie się przed szkołą, po dziś - zawsze jestem spóźniona, jeśli wstanę za wcześnie i zawsze, ale to zawsze się wyrobię, jeśli zaśpię
Usuńi też nie wiem na czym polega fenomen ;-)))
Pytanie zasadnicze: jak dluga jest droga do pracy. Ja jade pol godziny, wiec z pewnoscia bym sie punktualnie nie wyrobila.
OdpowiedzUsuńPrzy korzystnych wiatrach jadę 5 minut :-)
UsuńNo ja wtedy dzwonię i uprzejmie informuje ze się spóźnię i zajmuja sie moja klasa. A ja bez pośpiechu
OdpowiedzUsuńSzkoda gadać, ale się nie dało zadzwonić...
UsuńNawet bym nie usilowala zdazyc a potem to dopiero koncertowo by bylo: arie we wszystkich tonach ze strony... z kazdej strony. Phi! Przeczytalam, ze Kalina myła zęby podczas herbaty!
OdpowiedzUsuńPrawie podczas herbaty. Myła zęby gdy przygotowywała herbatę. W kuchni. :-)
UsuńNas burze dręczą już od dwóch tygodni, liczę na to, że mój nowy ruter przetrzyma kolejne wyładowania. Ja bym napisała sms, że się spóźnię, ale to ja.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że pada, ale burze rozsadzają mi czaszkę ;-)
Usuń