Minęła druga rocznica śmierci mojej mamy. Druga. Piąta. Dwudziesta. Nie wiem, która.
Codziennie mi jej brak. Codziennie o niej myślę.
Nie goi się. Czas nie leczy. Nie mija.
Nigdy sie nie zagoi, z doswiadczenia wiem, ta blizna nigdy sie nie zarosnie.
Przykre to...
Myślę, że nam, osobom nadwrażliwym, bliscy, którzy odeszli towarzyszą, a my uczymy się żyć z tym rodzajem bliskości.
Spróbuję sobie tę wersję ułożyć w głowie...
Pamiec nigdy sie nie goi. To dobrze chyba?
Niech się nie goi, ale nie powinno nadal boleć.
Nawet jak sie zagoi to tez boli.
Tulam. Nie pomoże, ale nie zaszkodzi.
Pomoże, Lisu.
Miejsce na "myśli nieuczesane":
Nigdy sie nie zagoi, z doswiadczenia wiem, ta blizna nigdy sie nie zarosnie.
OdpowiedzUsuńPrzykre to...
UsuńMyślę, że nam, osobom nadwrażliwym, bliscy, którzy odeszli towarzyszą, a my uczymy się żyć z tym rodzajem bliskości.
OdpowiedzUsuńSpróbuję sobie tę wersję ułożyć w głowie...
UsuńPamiec nigdy sie nie goi. To dobrze chyba?
OdpowiedzUsuńNiech się nie goi, ale nie powinno nadal boleć.
UsuńNawet jak sie zagoi to tez boli.
UsuńTulam. Nie pomoże, ale nie zaszkodzi.
OdpowiedzUsuńPomoże, Lisu.
Usuń