niedziela, 12 marca 2023

Filip

Kalina rzadko chodzi do kina. Bardzo rzadko. Ale poszła. Film miał być bardzo ładny, spokojny, choć akcja toczy się podczas wojny. Kalina miała wątpliwości, czy jest w stanie przygarnąć teraz wojenny film, ale jeśli spokojny i łagodny, to może nawet...

"Filip" Krzysztofa Zanussiego. Ani spokojny, ani łagodny. Choć, trzeba przyznać, piękny. Po zakończeniu widzowie siedzieli bez ruchu. Musieli dojść do siebie. 

Aktor grający głównego bohatera - niezwykły. Charyzmatyczny. To jego film. Film jednego aktora. Film jego oczu. 

Kalina poleca, jeśli ktoś ma teraz czas i miejsce na myślenie. 

4 komentarze:

  1. reżyserem tego filmu jest Michał Kwieciński, mówisz ,że wart obejrzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że coś pokręciłam... Polecam. Piękny.

      Usuń
  2. Dramat wojenny, jestem ostatnio ulepiona z dramatów, jeden więcej, mniej... spróbuję obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":