Kalina rzadko chodzi do kina. Bardzo rzadko. Ale poszła. Film miał być bardzo ładny, spokojny, choć akcja toczy się podczas wojny. Kalina miała wątpliwości, czy jest w stanie przygarnąć teraz wojenny film, ale jeśli spokojny i łagodny, to może nawet...
"Filip" Krzysztofa Zanussiego. Ani spokojny, ani łagodny. Choć, trzeba przyznać, piękny. Po zakończeniu widzowie siedzieli bez ruchu. Musieli dojść do siebie.
Aktor grający głównego bohatera - niezwykły. Charyzmatyczny. To jego film. Film jednego aktora. Film jego oczu.
Kalina poleca, jeśli ktoś ma teraz czas i miejsce na myślenie.
reżyserem tego filmu jest Michał Kwieciński, mówisz ,że wart obejrzenia
OdpowiedzUsuńBardzo możliwe, że coś pokręciłam... Polecam. Piękny.
UsuńDramat wojenny, jestem ostatnio ulepiona z dramatów, jeden więcej, mniej... spróbuję obejrzeć.
OdpowiedzUsuńRobi dziurę w sercu.
Usuń