Lekarka poprosiła Kalinę o przyniesienie wyników poprzednich badań. Badania wykonywał inny lekarz i lekarka chciała zorientować się, czy choroba przychodziła wolno, czy raczej nadeszła pospiesznie.
W ten oto sposób Kalina uporządkowała niemal wszystkie papiery w swoim domu.
Stare wyniki się znalazły, co należy rozpatrywać w kategoriach cudu...
To rzeczywiscie cud, ale cuda sie zdarzaja, jak u mnie, kiedy tak dobrze schowalam plyty CD z wynikami rezonansow magnetycznych, ze przez rok nie moglam ich namierzyc. I, jak zwykle to bywa, znalazly sie, kiedy szukalam czegos zupelnie innego.
OdpowiedzUsuńChyba należałoby mieć w domu jakiś wielki kufer i tam wrzucać wszystkie dokumenty... Wtedy chociaż wiedziałoby się, gdzie szukać.
UsuńPłyty z wynikami najnowszymi szukałam już wcześniej...
Zapewne wtedy tak dobrze zostałby schowany kufer - żeby przypadkiem nie zaginął - że odnaleźliby go potomni w dziesiątym pokoleniu :)
UsuńBuahaha! To możliwe!
Usuńsą i tacy, którym trudno byłoby stare wyniki donieść do lekarki - 2 tony dokumentacji minionej, potrafiłoby załamać nawet Herkulesa (on też ma swoje lata)
OdpowiedzUsuńuuu co jak co ale w rachunkach i wynikach badań mam mega porządek. Mam 2 segregatory i w nich jest wszystko cud miód. Tego bardzo pilnuję :)
OdpowiedzUsuńech remonty których nienawidzę właśnie mi w teatrze zrobiły porządek ...tona papierów z lat dziewięćdziesiątych spalona ))))
OdpowiedzUsuńJa wciąż czegoś szukam...
OdpowiedzUsuń