piątek, 25 czerwca 2021

nigdzie

Nie lubię w języku polskim podwójnego zaprzeczenia. Na przykład: Nie mówić nic.

A przecież powinno być: mówić nic.

Ostatnio słuchałam opowieści o chorobie i śmierci jakiejś osoby. W mojej głowie pojawiła się czarna dziura. Wielkie nic. Brak obrazów, brak myśli. Mogłam tylko siedzieć i patrzeć nigdzie.. Mogłam poruszać niczym. Miałam w sobie brak słów. Bałam się, że zostanę wywołana do odpowiedzi. Ale nie, bo przecież gdy ktoś opowiada o śmierci bliskiej sobie osoby, nie oczekuje od słuchacza zwierzeń. Oczekuje od słuchacza niczego.

7 komentarzy:

  1. A ja lubie to typowo polskie podwojne przeczenie, jest takie wyjatkowe, inne niz wszedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nielogiczne jest. Zaprzecza zaprzeczeniu 😁

      Usuń
    2. A w rosyjskim jak jest, bo już nie pamiętam? Chyba nie jesteśmy jedyni.

      Usuń
    3. Chyba też zaprzecza się podwójnie po rosyjsku. Spapugowali po nas? 😂

      Usuń
  2. oczekuje słuchania tylko, bo musi to usłyszeć. uporządkowac.

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko dobrze Kalinko?
    mam nadzieję, że to wakacje, a nie dramat.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":