Nie lubię w języku polskim podwójnego zaprzeczenia. Na przykład: Nie mówić nic.
A przecież powinno być: mówić nic.
Ostatnio słuchałam opowieści o chorobie i śmierci jakiejś osoby. W mojej głowie pojawiła się czarna dziura. Wielkie nic. Brak obrazów, brak myśli. Mogłam tylko siedzieć i patrzeć nigdzie.. Mogłam poruszać niczym. Miałam w sobie brak słów. Bałam się, że zostanę wywołana do odpowiedzi. Ale nie, bo przecież gdy ktoś opowiada o śmierci bliskiej sobie osoby, nie oczekuje od słuchacza zwierzeń. Oczekuje od słuchacza niczego.
A ja lubie to typowo polskie podwojne przeczenie, jest takie wyjatkowe, inne niz wszedzie.
OdpowiedzUsuńNielogiczne jest. Zaprzecza zaprzeczeniu 😁
UsuńA w rosyjskim jak jest, bo już nie pamiętam? Chyba nie jesteśmy jedyni.
UsuńChyba też zaprzecza się podwójnie po rosyjsku. Spapugowali po nas? 😂
Usuńoczekuje słuchania tylko, bo musi to usłyszeć. uporządkowac.
OdpowiedzUsuńW punkt!
Usuńwszystko dobrze Kalinko?
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że to wakacje, a nie dramat.