czwartek, 24 czerwca 2021

miesiącach

 Minęły prawie trzy miesiące od śmierci mamy i jest gorzej. Znajomi, którzy byli w podobnych sytuacjach, mówią mi, że po kilku miesiącach od śmierci bliskiej osoby przychodzi kryzys i potem będzie lepiej.

No niech już będzie lepiej, bo ciężko się utrzymać na powierzchni.

7 komentarzy:

  1. Nie wiedzialam... Bardzo Ci wspolczuje.
    Podobno czas leczy rany, te w sercu tez, ale bo ja wiem...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślaĺam, że jestem ponad tym wszystkim i że radzę sobie świetnie. Hm...

      Usuń
  2. Nie chce straszyc, ale u mnie po smierci taty nie bylo. Po pol roku skonczylo sie antydepresantami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczescie stosunkowo szybko, juz po trzech miesiacach zaczelam stopniowo odstawiac lek(najslabsza dostepna dawka). Zycze powodzenia i nie daj sie, moze samo minie!

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":