czwartek, 1 kwietnia 2021

szczęście

Życie to drobne kawałki, płynnie przechodzące jeden w drugi.

Na przykład zrobienie obiadu to kawałki "wyjąć z lodówki", "przygotować patelnię", "stać przy kuchence", "nałożyć na talerze". 

A teraz te kawałki się porozchodziły. I żeby coś zrobić, trzeba je ze sobą najpierw powiązać.

Kalina wyjmuje z lodówki potrzebne do obiadu produkty i czuje, że brakuje następnego kawałka. Musi przywiązać kolejny fragment, żeby udało się przygotować patelnię. Wiązanie ze sobą kawałków wymaga uwagi, siły i energii. I trwa. Zatem stoi Kalina w kuchni z produktami ułożonymi na blacie i stara się odnaleźć kolejny kawałek. I z mozołem go przywiązuje.

Czasem okazuje się, że Kalina przywiązała zły kawałek. A czasem dobry.

"To wszystko minie" - mówią buddyści.

"I całe szczęście" - myśli Kalina.



11 komentarzy:

  1. może Kalina czasem powiąże inne kawałki albo w nowej kolejności i powstaną nowe obiady :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Słucham często Ajahna Brahma. Nie wszystko z buddyzmu mi odpowiada, ale doceniam mądrość...

      Usuń
  3. uwielbiam finały. i gotów jestem na kolaborację pomiędzy - byle skonsumować finał!
    mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie nie moha bajka. Nie mam genów kucharzenia...

      Usuń
  4. Ech Kalina, wszystko mija , bedzie smacznie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Chwilowy błąd w oprogramowaniu (taka tam algorytmika)
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam cierpliwie, aż minie...ja minę.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":