poniedziałek, 25 stycznia 2021

plan

 Kalina zrobiła plan obiadów na tydzień. Lista zakupów, odbębnione zakupy, poczynione przygotowania, przepisy umieszczone w telefonie. Wszystko było naprawdę jak we śnie.

Tylko że się Kalina obudziła już przed pierwszym obiadem, gdy zauważyła, że mąż pożarł część obiadowego składu. Doszło do drobnych zastępstw (jabłko zamiast brzoskwini, marchew zamiast ananasa, dżem agrestowy zamiast limonki) i dało się zjeść. Niestety pożeranie składników obiadowych weszło mężowi w krew i miniony tydzień przeżyliśmy pod hasłem "mąż zjada obiad poprzedniego wieczora w formie składników, Kalina z córką jedzą erzac z tego, co zostało w lodówce".

Obiady ostatecznie nie były takie złe, co może być argumentem w rozmowie o sensie robienia planu obiadów na tydzień. Chyba Kalina jest jednak przeciw. Ale się przy swoim zdaniu nie upiera.

8 komentarzy:

  1. U nas jest podobnie z tym wyjadaniem składników, ale nie mam nawet czasu pomyśleć czy jestem przeciw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżę w łóżku. Zaraz wstaję do pracy. Mam nad głową Twój linocut rower. Popedałuję z Tobà. ♥️

      Usuń
  2. A Kalina nie wie ze jak zrobi plan i zdobędzie czasem z trudem potrzebne produkty to trzeba je potem chronić w niedostępnym miejscu bo mogą tajemniczo zniknąć np śmietaną z lodówki w ostatnim momencie wykończenia potrawy lub składniki podstawowe .Jakieś dziwne są te trole lodowkowe zawsze wybierają właśnie to co było kupione specjalnie do zaplanowanej potrawy.Kiedyś w ramach rewanżu podalam moim trzem panom kilka niekompletnych produktów z zaplanowanej potrawy tzn ugotowana gola fasolę Jaś bez kiełbaski i sosu pomidorowego ponieważ byli laskawi zjeść chyba w nocy .Ależ było zdziwienie.Od tego czasu pytali czy cos jest potrzebne do obiadu i czy mogą to zjesc.
    Pozdrawiam serdecznie Marta uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie był to rosół bez kurczaka i warzyw 😁

      Usuń
  3. zupa z gwoździa! tę trudno jest wyżreć przed zrobieniem! polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moj tato zjadl kiedys ugotowane i przestudzone ziemniaki, ktore mialy wchodzic w sklad pieczonego wlasnie sernika. Z ich dodatkiem sernik mial byc bardziej wilgotny :)))

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":