Kaliny dysk postanowił sprawdzić, co dzieje się poza kręgosłupem.
Na szczęście ćwiczeniami i masażami Kalina i jej mąż wsunęli dysk na miejsce.
Teraz tylko trzeba jeszcze rozwiązać problem z mięśniami, które niewiarygodnie usztywniły się w momencie wysunięcia dysku - próbowały chronić Kalinę przed bólem.
Kalina kładzie sie na podłodze i jęczy, a mąż Kaliny delikatnie masuje kamienie, które nagle pojawiły się pod skórą Kaliny.
To kolejny rozdział kwarantanny.
Nie ma nudy, panie. Nie ma...
A kochałaś jogę regularnie?
OdpowiedzUsuńRegularnie - nie
Usuńdobrze, że zamieszkałaś masażystę od dysków.
OdpowiedzUsuńi podłogę.
To samozwańczy masażysta po przeszkoleniu youtubowym.
UsuńPodłoga profesjonalna.
Zdrowia kochana...
OdpowiedzUsuń