poniedziałek, 23 marca 2020

inaczej

Każdy inaczej.
Każdy inaczej rozumie "nie wychodzić z domu".
Każdy inaczej rozumie "nie spotykać się z ludźmi".
Każdy inaczej rozumie "mam ochotę na herbatę"...

14 komentarzy:

  1. jakie to prawdziwe. Można by rzec ile ludzi tyle interpretacji :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie myślę, na ile sposobów rozumiem "mam ochotę na herbatę". CHyba już jestem zmęczona, bo wymyśliłam tylko jeden - kubek, a w nim herbata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze drugie: "To zrób mi też". 🙁

      Usuń
    2. mam odwrotnie - usiłuję komuś zrobić herbatę, żeby nie pić jej samotnie. i udaje się! są tacy, których udało mi się skusić. szukam w domu, bo tak najbezpieczniej. I nie nabiega się człowiek, szukając towarzystwa do herbaty.

      Usuń
  3. a niektórzy, to nie rozumieją ni w ząb, nie wiem czy to jest pokłosie barku czytania ze zrozumieniem, braku słuchania ze zrozumieniem...braku myślenia. Niemania mózgu?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niemania tej części mózgu, która odpowiada za empatię

      Usuń
  4. Ja się spotykam na wino z koleżanką przez skype, a tak ogólnie, to obserwuję wycieczki do moich sąsiadów i zastanawiam się, kiedy to runie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zakazano właśnie zgromadzeń ponad 2 osób.

      Usuń
    2. a u mnie w pracy w małym pokoju 4 metrowym siedzimy w 5 osób i moja dyrekcja mówi, że tak trzeba bo wszyscy potrzebni a zdalnie u nas się nie da :D

      Usuń
    3. Jak ktoś z Was spotka wirusa, zamkną całe biuro. Nie lepiej byłoby pracować zamiennie? 🤔

      Usuń
    4. taki pomysł rzucilim wczoraj i odpowiedź brzmiała, że nie a wymyśliłyśmy to bo jesteśmy lenie, pracować nam sie nie chce i jak będziemy pracować dzień/dzień to ona nam wypłaty obetnie za dni kiedy nie ma nas w pracy :D normalnie Monty Python :D

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":