
Za nadzór techniczny, opiekę merytoryczną, fachowe poradnictwo i niekończące się wsparcie dziękuję Basi!
Basiu, matko chrzestna tego pomysłu, bez Ciebie nadal próbowałabym wszystkie elementy jakoś połączyć w całość ;-)
Obiektywnie i skromnie muszę stwierdzić: kapa jest cudna!

Krystusie!!! Kalino, ale ze Ty to tak sama uszylas???????????
OdpowiedzUsuńTo ja tu od dzis bede przychodzic czolgajac sie na kolanach w holdzie Twojemu talentowi.
Noszszszszsz!!!! Cudna, piekna, sliczna i w ogole!!!!!! Jestes genialna, mozesz nos zadzierac do samego nieba!
OdpowiedzUsuńJa pierwszy quilt szylam chyba ze trzy miesiace.
Masz talent dziewczyno i zaparcie :)))
Chrzcze go "Biala Dama" - moze byc?
Szyjemy nastepny???? :)))))))))))))
Ano cudna, bezsprzecznie! To następna będzie jakiego koloru? I kiedy? ;P
OdpowiedzUsuńKalina zazdrość mnie zeżrę za chwile...buuu
OdpowiedzUsuńchyba mus mi w wakacje się nauczyć maszynę obsługiwać wreszcie, nareszcie.
ech zwrócę się do Was z Basia o porady ))))
Kapa wyjątkowej urody, a Twórczyni wybitnego talentu!!!!!
OdpowiedzUsuńZacna!
OdpowiedzUsuńPiékna jest :)
OdpowiedzUsuńBrakuje nam jeszcze informacji, czy osoba, która przebywa na tej kapie, po pół godzinie wiercenia się jest uszczęśliwiona.
OdpowiedzUsuń