niedziela, 29 kwietnia 2018

opakowanie

Na każdym palcu sygnet wielkości orzecha. Srebra bransoleta gruba jak łańcuch niewolnika. Zegarek z ogromną tarczą. Biała, półprzezroczysta obcisła koszulka opina ciało, skatowane odżywkogodzinami na siłowni. Opalenizna w kolorze usychającej mandarynki nie jest efektem działania sił natury.
To opakowanie.

W środku spokojny, zrównoważony, miły Człowiek. Inteligentny, zdystansowany, bezpośredni.

Może nie było innych opakowań, więc wziął, jakie zostało, może zabrał takie celowo. Wszystko jedno. Warto zajrzeć do środka.

27 komentarzy:

  1. Moze nie umial inaczej, moze pod presja otoczenia, moze chcial sie odznaczyc wygladem dla dziewczyny.... nigdy nie wiadomo, co w czlowieku tkwi, poki nie zajrzysz w glab :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no i proszę jakie zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadkoczenie i wstyd. Podczas rozmowy zeskrobywałam mu z czoła łatkę, którą nakleiłam tam w pierwszej sekundzie 😉

      Usuń
    2. mam wrażenie, że ja ciągle komuś zeskrobuję coś z czoła :)

      Usuń
    3. Lepiej zeskrobywać niż upierać się przy swoim. A jeszcze lepiej nie naklejać. Tego się chcę nauczyć 😉

      Usuń
    4. Kalino, ja mialam kiedys taki przypadek.
      Jestem sobie singielka w wielkim miescie, na imprezie gdzie mozna poznac roznych ludzi i widze jak zbliza sie w moim kierunku facet...
      Pierwsze to ogarnia mnie przerazenie, bo kuzwa nie mam gdzie uciec, drugie to mysle szybko "panie borze wiem, ze jestem wredna, ale czy AZ TAK??? dlaczego mi to robisz?"
      Juz kombinuje jak by tu szybko i sprawnie oraz w miare inteligentnie zakonczyc te niepozadana inwazje.
      Czlowiek podchodzi, wymieniamy grzecznosci... pol godziny pozniej oferuje, ze przyniesie z baru drinka, odchodzi a ja mysle "panie borze zrob cos zeby juz wiecej nie odchodzil nawet na chwile".
      Dwa lata pozniej o malo nie wyszlam za niego za maz.

      Usuń
    5. o tak, ale nienaklejanie łatek to wyższa szkoła jazdy czasem kobietom niedostępna. My już mamy w naturze szybkie klasyfikowanie które często działa świetnie i zaoszczędza sporo czasu. Faceci tego mechanizmu nie mają.

      Usuń
    6. Faceci naklejają. Oj, naklejają. 😉

      Usuń
    7. Oni tez naklejaja tylko nie przyznaja sie do tego:) Gdzies wyczytalam, ze facet ocenia nowopoznana kobiete w ciagu pierwszych szesciu sekund. I tak sobie mysle, ze oni szybsi ode mnie;) a cala ocena chyba polega na "drgnal albo nie drgnal i idziemy dalej":)))

      Usuń
    8. ha ha ha z tym drgnął to bym się mogła zgodzić :D ale w takim razie oni są gorsi od nas :D

      Usuń
  3. ale się schował - lepiej niż w piwnicy, czy w lesie.
    że też udało się wypatrzyć... Ty to masz wzrok (czy co tam trzeba mieć za narzędzie...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko, on się nie chował. On wystaje zawsze i wszędzie. On jest niechowalny.Poszłam inną drogą niż zwykle, więc go zauważyłam. 😉

      Usuń
    2. czyli schował się na wierzchu - tam znaleźć jeszcze trudniej, bo to wiadomo - tam nikt nie zagląda, kiedy szuka - ależ wyrafinowany... bez cienia zawiści gratuluję znaleziska

      Usuń
    3. Czuję, że niedługo może dojść do wnioskowania w pewnej sprawie. Na wszelki wypadek wyaśniam. To nie jest "moje zbalezisko", tylko "moja obserwacja".

      Usuń
    4. nadinterpretacje, to moja specjalność, jednak nawet ja nie posunąłem się w nich równie daleko, jak się Tobie udało - przyjmujesz uczniów? może jakiś kurs przyspieszony, albo cóś takiego?
      jeśli uraziłem, to z tej mojej niezgrabności - wiadomo - facet... przepraszam.

      Usuń
    5. Hahaha. Żadnych obrażeń 😉

      Usuń
  4. Bardzo osobliwe opakowanie w stosunku do zawartości.

    OdpowiedzUsuń
  5. A może to pancerz półpraktyczny? Może działa jak talizman? A może pożyczył na jeden dzień wizerunek od kumpla? Zastanawiam się czy bardziej mnie widać zewnętrznie czy wewnętrznie, i co właściwie mam ładniejsze lub warte pokazania. I jakie mi łatki ludzie na czole kleją. A może lepiej nie wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawność polityczna i towarzyska sprawia, że trudno usłyszeć prawdziwą prawdę...

      Usuń
  6. nie pasuje mi w ogóle nie składa się. nie lubię takich opakowań chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unikam zwykle. Tym razem nie uniknęłam i się zdziwiłam 😊

      Usuń
    2. A można się nie raz, nie dwa zdziwić...

      Usuń
    3. Można się również zdziwić w drugą stronę: ktoś wygląda jak angielski lord, a gdy człowiek zajrzy do środka, to znajdzie tam tylko watolinę i kulki na mole... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":